Inna od innych cz.1

Inna od innych cz.1

Ona była inna. Pośród uroczych brunetek, przepięknych blondynek… ona. Niezbyt wysoka, szczupła piękna rudowłosa Oliwia. Oprócz faktu, że była bardzo szczupła miała całkiem kuszący, krągły tyłek oraz niewielkie ale jędrne piersi. Od zawsze była obiektem westchnień kolegów z klasy, nigdy nie miała problemów aby lepiej zapoznać się z chłopakiem, który się jej aktualnie podobał. Jednak na jej życiowej drodze pojawił się niemalże idealny chłopak- Bartek. Wysoki brunet z brązowymi oczami i cudownym uśmiechem, pełen życia, miał mnóstwo kolegów, dusza towarzystwa. Gdy Oliwia go poznała, od razu poczuła dziwne motylki w brzuchu, już wtedy wiedziała, że owy chłopak będzie dla niej kimś więcej, niż tylko znajomym. Jednak dni mijały, a Oliwia nie była w stanie zainteresować swoją osobą Bartka. Chłopak był dla niej coraz bardziej idealny. Jej zauroczenie zaczęło przerastać się w zakochanie, mimo tego, że rozmawiali pare minut dziennie. Z biegiem czasu dziewczyna pragnęła rozładować jakoś emocje związane z fantazjami o Bartku. Nie myślała o nim już jak o poprzednich chłopakach, z którymi ich relacje fizyczne kończyły się na całowaniu. Coraz częściej wyobrażała sobie seks z Bartkiem, jej ideałem. Gdy z nim rozmawiała nie skupiała się na tym, co chłopak do niej mówi, ale jej wyobraźnia kreowała najbardziej intymne sytuacje.
Było zakończenie roku szkolnego, Oliwia była w 3 klasie liceum, czyli klasa maturalna. Wiedziała, że teraz jej kontakt z Bartkiem będzie bardziej ograniczony. Zobaczą się dopiero na maturach. Ta myśl ją zabijała, a jednocześnie w jej głowie rodził się plan uwiedzenia Bartka i uprawiania seksu dokładnie w ten dzień. Jednak, jak to zakończenie klasy maturalnej, wszyscy poszli w swoją stronę. Przede wszystkim wszyscy zakrapiali alkoholem zakończenie roku szkolnego. I Oliwia nie oszczędzała sobie wódki. Była zawiedziona, że nie może zobaczyć tego dnia jej ukochanego. Gdy wróciła do domu, miała mętlik w głowie, ale jednocześnie była bardzo podniecona na samą myśl o jej ideale. Była sama w domu, więc postanowiła, że się odświeży. Zdjęła sukienkę w pokoju i w bieliźnie poszła do łazienki. Tam włączyła głosno muzykę i prysznic. Szum wody sprawiał, że słyszała tylko muzykę i nic więcej. Mimowolnie dotknęła swoich piersi, chwilę później jej druga ręka zeszła niżej i zaczęła pieścić łechtaczkę. Oliwia oddała się chwili przyjemności, delikatnie mruczała. W jej wyobraźni to Bartek stał obok niej i pieścił jej intymne miejsca. Czuła się fantastycznie. W pewnym momencie palec pieszczący cipkę i wchodzący w nią przestał jej wystarczać. Postanowiła użyć czegoś większego, co da jej więcej przyjemności. Była spragniona mocnego orgazmu. Szybko dokończyła prysznic i naga poszła do pokoju.
Nie zamykała drzwi, bo wiedziała, że jest sama w domu. Wyjęła z szafki duży, plastikowy penis. Położyła się na łóżku. Najpierw oblizała paluszki, pieściła nimi swoją norkę, a później znów je wkładała. Robiła to coraz szybciej i szybciej. W końcu jej cipka była na tyle mokra, że wielki sztuczny kutas może w nią wejść. Zrobiła to. Włożyła go. Najpierw tylko trochę, ale później już wkładała go całego. Jęczała z przyjemności, wyobrażała sobie, że to Bartek wkłada w nią swojego grubego, dużego penisa. Wiła się na łóżku. Nie była świadoma tego, że ktoś ją obserwuje. W drzwiach stał obiekt jej westchnień. Obserwował wszystko, w ręce trzymając kurtkę którą dziewczyna zostawiła w jednej z restauracji, koleżanka przekazała ją chłopakowi- przyszedł ją oddać. Był zdziwiony, gdy zastał Oliwię w takim stanie. Jednak cała sytuacja go bardzo podnieciła. Jego członek wręcz prosił się, aby go uwolnić. Dziewczyna jęczała coraz głośniej, zbliżał się orgazm. W końcu doszła. To był piękny widok. Chłopak nie mógł uwierzyć własnym oczom. Jednak zostawił kurtkę w salonie i uciekł. Nie wiedział, że to on jest obiektem westchnień dziewczyny, dlatego postanowił wyjść i nigdy nie mówić jej o tym co widział. Dziewczyna gdy doszła, jeszcze przez chwilę leżała z sztucznym penisem w cipce, później wyjęła go, dokładnie oblizała i odłożyła na miejsce. Sama poszła raz jeszcze pod prysznic. Tym razem poszła do łazienki całkiem naga. Na korytarzu niespodziewanie spotkała swoją mamę.
-O przepraszam! Nie wiedziałam że tak szybko wrócisz dzisiaj z pracy mamo…- powiedziała speszona dziewczyna, zasłaniając dłońmi swoje łono i piersi.
-Nic nie szkodzi córeczko.-powiedziała mama.
Dziewczyna szybko uciekła do łazienki. Jednak na myśl, że mogłaby uprawiać seks z mamą, zostawiła lekko uchylone drzwi. Po raz kolejny miała dziką ochotę na coś w cipce. Jednak tym razem skończyła tylko na dotykaniu się po piersiach. Tak jak myślała, mama wszystko obserwowała. Cała sytuacja bardzo ją podnieciła. Widok pięknej córki, nagiej, eksponującej swoje piękne ciało. Czuła, że jej cipka stała się mokra, stała się cała gorąca i nie myślała o niczym innym tylko o tym, jak liże cipkę swojej własnej córce. Przez jej głowę przechodziły tylko tego typu myśli, jednak w końcu uświadomiła sobie, że to jej córka, to kazirodztwo. Odeszła od drzwi łazienki i poszła przygotować coś do jedzenia. Nie do konca była zadowolona z tego jak postąpiła, ale wiedziała, że to jedyne dobre rozwiązanie tej sytuacji.
Mijały kolejne dni, dziewczyna była już po wszystkich maturach. Postanowiła, że ma dość siedzenia w tej małej miejscowości, gdzie non stop spotyka Bartka.
Wyjechała do Niemiec. W dzień pracowała. Była sprzątaczką, sprzątała hotele. Wieczorem przychodziła na mieszkanie, brała prysznic, robiła się na bóstwo i wychodziła w tygodniu do knajp, w weekendy do większych klubów. Nie chodziła tam bez celu. Odkryła, że non stop ma ochotę na seks, myslała, że jest nimfomanką. Stwierdziła również, że skoro tak bardzo lubi seks, połączy pożyteczne z przyjemnym. Uprawiała seks z bogatymi facetami, którzy kupowali jej drogie prezenty czy dawali pieniądze. Czuła się spełniona.
Pewnego wieczoru, Oliwia poszła do pobliskiej knajpy. Miała skąpą sukienkę oraz wysokie szpilki. Makijaż podkreślała czerwona szminka. Od razu usiadła przy barze. Podszedł do niej pewien mężczyzna. Nieziemsko przystojny. Tym razem to Oliwka zaczęła uwodzić jego. Chciała poczuć w sobie jego chuja bez względu na to, czy zapłaci jej za to, czy nie. Po dłuższej rozmowie, chłopak zaproponował spacer. Liwia bez przeszkód zgodziła się na to, było to jej nawet na rękę. Od razu zaproponowała drogę, ktora prowadzila do jej domu. Podczas spaceru dziewczyna starała się jak tylko mogła, aby zaimponować nowo poznanemu chłopakowi. Widać bylo, że bardzo mu się podobała. Od czasu niby całkiem przypadkowo dotknął jej tyłka czy piersi. Gdy w końcu doszli na miejsce, dziewczyna oznajmiła chłopakowi, że to już tutaj jest jej mieszkanie. Stali pod blokiem, długo patrzyli sobie prosto w oczy. Chłopak zblizył się do niej i zaczął ją całować. Po pewnym czasie, włożył dłoń pod jej skąpą sukienkę. Poczuł, że dziewczyna nie ma żadnej bielizny. Jej cipka była dokładnie wygolona i już trochę mokra. Zaczął robić jej dobrze. Fakt, że mógł ich ktoś nakryć dodawało im więcej przyjemności z tego co robili. W końcu, gdy mieli ochotę na więcej, weszli do mieszkania dziewczyny. Gdy tylko przekroczyli próg mieszkania, zamknęli drzwi, a Oliwia jak wygłodniała dziwka uklękła przed nowo poznanym facetem i rozpięła mu rozporek, zdjęła spodnie po czym bokserki. Wręcz wyskoczył z nich duży, pulsujący kutas- taki jak Liwka lubiła najbardziej. Dziewczyna zaczęła jezdzić paluszkami po dolnej części penisa, wiedziała, jak to działa na facetów. Mięsnie chłopaka w jednym momencie się napinały. Później zamiast palcami, zaczęła jezdzić języczkiem. Chłopak zaczął głośniej oddychać, co dało zielone światło aby kontynuować. Jezdziła języczkiem po całej długości penisa. W końcu wzięła go do ust. Mimo, że miała głębokie gardło, penis nie zmieścił się cały w jej ustach. Chłopak po chwili mocno pociągnął dziewczyne za włosy i zaczął ruchać ją w usta. Robil to szybko, na jego twarzy pojawił się grymas niesamowitej przyjemności….

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *