Gejowski chat w czasie świąt

Gejowski chat w czasie świąt

Chciałem napisać dzisiaj o świętach, o samotności i o tym jaki gej jest. W dniu wigilii rozmawiałem na ircu z kilkoma znajomymi. Ciekawy jest fakt, że większość z nich nie lubi świąt. Są przygnębieni. Dlaczego? Mam własną teorię na ten temat.

Otóż święta promowane są jako święta rodzinne. Przy wigilijnej kolacji zasiadają bliskie nam osoby. Rodzina, mąż i żona, dzieci, rodzice, dziadkowie, czasem chłopak ze swoją dziewczyną. Czy znajdzie się rodzina, która zaakceptuje przy wigilijnym stole syna i jego chłopaka? Myślę, że nie. Więc dlaczego gej ma lubić święta? Jego ukochany jest gdzieś daleko, patrzymy w TV, na filmy, w których miłość unosi się wokół wigilijnego stołu i cierpimy, że nas to nie dotyczy. Pewnie spotykamy się później i może być fajnie, ale nachodzą nas myśli o tym wszystkim, czego gej nigdy mieć nie będzie. Prawdziwej własnej rodziny. Nie oszukujmy się, homoseksualiści mogą stworzyć związek partnerski, mogą żyć na prawach rodziny w rozumieniu prawa, ale nie stworzą prawdziwej rodziny. To zawsze będzie namiastka. A geje, którzy lubią święta? Co nimi kieruje, co w nich znajdują? Nie wiem.

Gej może też w poszukiwaniu szczęścia udać się na kanał #gaypl. I co tam znajdzie? Najpierw chciałem pokazać wam zapis fragmentu tego co działo się we wigilię, ale po namyśle zrezygnowałem. Dawno nie widziałem takiego nagromadzenia wulgarności w ciągu raptem kilku minut. Zastanawiające jest to, że żaden z operatorów nie wykorzystał swoich uprawnień do przywołania do porządku uczestników rozmowy. No chyba, że to nic zdrożnego, w końcu może jestem przewrażliwiony.

Wigilia na #gaypl. Ludzie opamiętajcie się, ja rozumiem, że to kanał dla wszystkich, że można mówić o wszystkim, ale jednocześnie, kreujecie w ten sposób swój wizerunek. Zaglądają tu ludzie nie tylko z Polski, także Polacy będący za granicą, nie tylko geje, także hetero, sam rozmawiałem z kilkoma. I co sobie pomyślą o polskim geju… Gej nie lubi świąt, nie było na ircu w wigilię, miłości, radości. Było wulgarnie, po chamsku. Irc jednoczy ludzi. W wigilię geje na ircu zjednoczyli się w tym kto komu dosadniej dołoży.

Nie wiem kto to jest GOFER, ale ma facet zdolność do skupiania na sobie uwagi, a koledzy zamiast zignorować go i skupić się na tym co w tym dniu najważniejsze, szczególnie dla nas, poddali się jednemu czlowiekowi. Mam cichą nadzieję, że był to ewenement, ale jak ktoś trafił pierwszy raz na kanał, i właśnie w tym momencie, to dostał piękny prezent. Z jednej strony burzy to wizerunek geja lansowany przez kino, a więc zniewieściałego faceta z pudelkiem, tu nagle okazało się, że są też „prawdziwi faceci” o niewyparzonej gębie. Na kanale #gaypl spotykam się również z heteroseksualistami, odwiedzają ten kanał, bo szukają wartościowych ludzi. Dlaczego tu? Bo gej jest także postrzegany jako lepiej wykształcony, o dużym poczuciu estetyki, wysublimowanym smaku. Nie szukają partnera do łóżka, szukają wartościowego, o ciekawej osobowości, partnera do rozmowy. Czasem mogą się zniechęcić. Zmienić zdanie. A przecież mówimy tyle o tym, żeby nas akceptować.

Może źle, że to wszystko opisałem. A może, ktoś spojrzy teraz z dystansu, na fragment życia na ircu i zastanowi się, koniec roku to czas refleksji. Ja życzę Wam, więcej szacunku, dla siebie i innych, więcej miłości i żeby nie mówili o nas tak jak nas mogą widzieć, bo nigdy nie zostaniemy zaakceptowani.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *