Ferie zimowe z niespodzianka

Ferie zimowe z niespodzianka

Nadeszły ferie zimowe. Dla dzieci czas odpoczynku od szkoły, dla rodziców możliwość wzięcia urlopu i odpoczynku od pracy. I tak miały wyglądać ferie małżeństwa Justyny i Karola oraz ich dzieci, 13-letniego Piotrka i 14-letniej Wiktorii. Rodzice planowali wyjazd we dwójkę na narty do Włoch. Nie mogli zostawić dzieci samych w domu, więc postanowili oddać je w opiekę do dziadków – Zenona i Genowefy (rodziców pana Karola). Nie wiedzieli jednak, jakie będą tego skutki. Z początku wszystko szło prawidłowo. Rodzice powierzyli dzieci dziadkom i wyruszyli na wymarzone wczasy. Rodzeństwo jednak nie czuło się dobrze w towarzystwie starszego małżeństwa. W ich mieszkaniu panowała średnio przyjemna atmosfera. Dziadek i babcia prawie w ogóle nie interesowali się wnukami, przynajmniej na pierwszy rzut oka. Pewnej nocy dzieci obudziły hałasy dobiegające z przedpokoju. Piotrek spojrzał na zegar. Była 1 w nocy. Wnukom wydawało się, że słyszą głosy kilku różnych mężczyzn. Zaniepokoili się, i słusznie. Do ich pokoju wtargnęli babcia i dziadek i ostrym tonem nakazali wnukom rozbierać się. Przestraszony Piotr chciał otworzyć okno i zawołać o pomoc, ale dziadek złapał go za piżamę i rozdarł ją. Wiktoria zamarła ze strachu. Wtedy do pokoju weszli pozostali trzej panowie, których słyszały dzieci. Byli oni mniej więcej w wieku dziadka Zenka. Dziadek zwrócił się do nich i oznajmił, że to będzie najlepsza zabawa w ich życiu. W ciągu kilku sekund Piotrek i Wiktoria byli już nadzy. Wtedy Zenon szybko rozebrał się i wyciągnął swoją sterczącą już długą pałę. Na jej widok Piotrkowi zrobiło się niedobrze. Nie minęła chwila, kiedy wielki brudny kutas znalazł się w mordzie wnuczka. Podczas gdy Piotr był posuwany w usta, pan Andrzej wyjął swojego wyprostowanego gnata i nakazał Wiktorii położyć się na łóżku, a gdy to zrobiła, szybkim ruchem rozdziewiczył ją. Dziewczynka zaczęła krzyczeć, jednak szybko otrzymała mocne uderzenie w twarz i usłyszała, że ma być cicho bo inaczej będzie z nią jeszcze gorzej. Andrzej przystąpił do wykonywania coraz szybszych ruchów biodrami, macając jednocześnie cycki swojej ofiary. Tymczasem dziad Zenon wyjął pałkę z ust wnuka i skinął głową na swoich pozostałych koleżków, którzy wcześniej tylko się przyglądali. Pan Sławomir podszedł do Piotrka i z trudnością włożył swojego drągala do ciasnej dupy chłopca. Ten wydał z siebie bolesny krzyk, lecz Sławek szybkim ruchem zakrył mu usta. W przeciwieństwie do swoich kolegów pan Adam miał problem z postawieniem fujarki. Włożył więc sflaczałego ptaka do ust Pawła i nakazał mu go lizać. Po chwili jego penis nabrzmiał i mógł przystąpić do penetracji gardła chłopca. Tymczasem dziadek Zenon, aby się nie nudzić, rozkazał posuwanej w cipę Wiktorii obciągać mu ręką wylizanego już przez Piotrka chuja. Po kilku minutach dziadek czuł, że zaczyna dochodzić, więc odciągnął wnuczkę od kutasa i wtedy do akcji wkroczyła babcia Gienia. Włożyła do mordy czerwoną pałę dziada i po kilku ruchach dziadol eksplodował ciepłą spermą. Baba połknęła biały płyn, a dziadek oznajmił, że idzie się umyć do łazienki. Wtedy Sławomir i Adam wyjęli swój sprzęt z ciała Piotrka. Sławek szepnął coś na ucho Andrzejowi, po czym obaj roześmiali się. Nie wróżyło to niczego dobrego. Korzystając z obecnej chwili, Piotr chciał uciec, ale babcia Genowefa skutecznie go powstrzymała, przytrzymując go. Był zbyt wykończony, aby się wyrywać. Nie miał szans. Jego błagalne spojrzenie nie zrobiło na babci najmniejszego wrażenia. Oznajmiła tylko pozostałym, że mogą robić swoje. Tamci z szatańskim uśmiechem popatrzyli na wpół przytomną z przerażenia i bólu dziewczynę, i wzięli się do roboty. Pan Sławomir obdarzony największym przyrodzeniem umieścił je w cipce Wiktorii, pan Adam włożył swojego żylastego chuja do jej odbytu, co sprawiało jej ogromny ból, a dodatkowo pan Andrzej wpakował kutanga do mordy blondwłosej dziewczyny. W ten sposób Wiktoria posuwana była przez starszych panów we wszystkie trzy dziury. Był to ogromny szok dla niej i dla jej brata, który wszystko oglądał. Po chwili do pokoju wszedł dziadek Zenon ze sterczącym penem. Był to czas na Piotrka. Puszczony przez babcię otrzymał rozkaz wypięcia dupy. Zenon z impetem wsadził chłopcu kutasa i wydał z siebie jęk rozkoszy. Jednocześnie Adam zaczął postękiwać, gdyż właśnie spuszczał się w dupce Wiktorii. Starszy pan wyjął ptaszka z jej dupy, z której powoli wylewała się gorąca sperma. Niedługo potem Sławomir poczuł, że dochodzi, więc wyjął swojego przyjaciela z dziewczęcej pochwy i wystrzelił spermą na piersi i brzuch Wiktorii. Po tym wykończeni Adam i Sławek położyli się na dywanie, a ich fujarkami zajęła się Genowefa. W międzyczasie dziadek Zenon z całych swoich sił trzaskał swojego wnuczka w dupsko. Po kilkunastu minutach Andrzej okupujący gardło Wiktorii chwycił ją z całej siły za głowę i pełen uniesienia wystrzelił salwę do jej żołądka. Dziewczyna połknęła biały płyn i zemdlała. Chwilę potem dziadek Zenek też doszedł w dupie Piotra. Dziad wyjął chujka z odbytu chłopca, z którego sączyła się sperma i krew, po czym usiadł zadowolony na łóżku. Piotrek padł półprzytomny obok swojej siostry. Tymczasem babcia też kończyła swoją robotę. Po dokładnym wylizaniu spermy z kutasów Sławomira i Adama seks można było uznać za zakończony. Było około godziny 4 nad ranem. Starsi panowie ubrali się, podziękowali i wyszli z mieszkania. Dziadkowie umyli się i odziali. Były to dla nich z pewnością udane ferie zimowe.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *