Ferie z kuzynka

Ferie z kuzynka

Ferie zimowe spędzałem u rodziny. Średnio podobał mi się ten wyjazd, ale po naleganiach rodziców się zgodziłem. Ja, 18-letni chłopak miałem spędzić 2 tygodnie, z wujostwem i ich 15-letnią córką-Marleną. Aż mnie skręcało na myśl o tym. Ale cóż, jak się zgodziłem to trzeba było pojechać.

Pierwszego dnia ferii dojechałem do nich pociągiem, odebrał mnie z dworca wujek. W domu przywitała mnie ciotka, ale, jak mi się wydawało, na szczęście nie było jeszcze Marleny, z którą nigdy się nie mogłem dogadać. Zaprowadzili mnie na piętro, pokazali mi mój pokój. Piętro, z powodu remontu było użytkowane tylko przez Marlenę i teraz drugi, w pół ukończony pokój, przeze mnie. Po za tym wujostwo w ogóle się tam nie pojawiało, nikogo tam nie było, ponieważ była przerwa w budowach tam.

Gdy się rozpakowałem, położyłem na łóżku rozpaczając z powodu dwóch tygodni tutaj, do mojego pokoju wparowała Marlena. To co zobaczyłem mnie zszokowało. Marlena się zmieniła w zupełnie kogoś innego. Miała proste ciemne włosy, delikatny makijaż, szczupła, jak na 15-latke miała spore piersi, jej tyłkowi również niczego nie brakowało. Przyszła ubrana w obcisłą, białą koszulkę, czarne leginsy i czarne stopki. Zacząłem wierzyć, że chociaż przez takie widoki pobyt tutaj będzie przyjemny.
-Czeeeeeść!-krzyknęła.
-No hej.
-Co się tak patrzysz? Nigdy mnie nie widziałeś?-zapytała z uśmiechem.
-Nie no, ale się bardzo zmieniłaś.-odparłem zmieszany.
-Ale chyba nie wyglądam gorzej, co?
-Dużo lepiej.-zaśmiałem się.-siadaj ze mną.
Siedzieliśmy, gadając o niczym ponad godzinę. Potem poszła do siebie. Następne 2 dni minęły jakoś normalnie. Z Marleną normalnie rozmawialiśmy, nawet lepiej niż normalnie.

Kolejnej nocy, którą tutaj spędzałem coś mnie obudziło. Okazało się to drzwi, Marlena je otworzyła, zaświeciłem lampkę. Zapytała mnie czy może ze mną spać, bo jej się koszmary śnią i się dziwnie czuje.Widząc jej minę zgodziłem się. Ale miała na sobie tylko bardzo krótkie spodenki, koszulkę i stopki. Ale zanim powiedziałem cokolwiek ona już była pod moją kołdrą. Cóż, powiedziałem dobranoc i poszedłem spać. Obudziłem się i poczułem, że ona jest wtulona we mnie. Nic nie mówiłem, obudziła się, przeprosiła za to. Podziękowała za noc i uciekła do siebie. Potem przez cały dzień jakoś inaczej na mnie patrzyła.

Wieczorem, po małym spacerze, wróciłem do swojego pokoju. Dom miał być pusty, bo rodzina miała gdzieś tam jechać i zostać na noc. To się w sumie ucieszyłem. Wracam, otwieram drzwi do pokoju, a tam Marlena, która wącha moje bokserki i stopki i masuje sobie krocze przez materiał leginsów. Gdy mnie zobaczyła momentalnie odskoczyła.
-Co Ty robisz?!-Zapytałem.
-Nic…
-Przecież widziałem.
-No i teraz masz mnie za idiotkę? Ale co ja poradzę na to, że to mnie kręci?
-Nic, tak samo jak ja. Myślisz, że widok stopek, które masz codziennie, nie działa na mnie?
-To Ty tez…?
-Tak.
-Nie powiesz nic moim rodzicom?-zapytała skruszona.
-Nie powiem. Jak chcesz coś mojego to mów. Ja też bym chciał Twoje skarpetki czy majteczki.
-Zaczekaj chwile.

Po chwili wróciła wręczając mi majtki i stopki, jedno i drugie było jeszcze cieple, a majtki lekko wilgotne. Oznajmiła mi w dodatku, że już nie ma bielizny. Poprosiłem, żeby na chwile wyszła, chciałem zrobić to samo co ona. Ale gdy już zdjąłem spodnie i bokserki ona otworzyła drzwi i przyglądała się mojemu przyrodzeniu, które było już na wpół sztywne. Jedna za chwile zamknęła drzwi i wyszła. Zawołałem ją wręczyłem jej bokserki i stopki. Od razu je wąchała.
-Może być?-zapytałem.
-Jasne.
-A Ty nie za dużo widziałaś?
-Może trochę, ale mi się podobało.-odpowiedziała niepewnie.
-A nie należy mi się jakieś wyrównanie rachunków?
-Co byś chciał?-zapytała z uśmiechem na ustach.
-Ty widziałaś mnie bez spodni, więc powinno być równo.
-Dobra, ale Ty też będziesz bez. Wspólna masturbacja?
-Co?-Zapytałem zdziwiony- Ale dobra, też mam na to ochotę od kiedy Cię oglądam w leginsach.

Marlena usiadła na łóżku, minimalnie zsunęła swoje leginsy. Ej, ale Ty tez masz zdjąć spodnie. Rozpiąłem swój pasek, rozporek, ona już i tak widziała mojego penisa, więc bez wahania zdjąłem spodnie. Ona widząc to również zdjęła swoje. Miała różowiutką, ogoloną, lekko błyszczącą cipkę. Pozbyłem się koszulki i usiadłem obok, mój penis był już w pełni sztywny. Ona też zdjęła koszulkę i stanik. Jej piersi może nie były wielkie, ale były i to ładne, okrągłe, równe. Wąchała moje bokserki, skarpetki i delikatnie jeździła paluszkami po swojej dziurce. Ja na jej widok zacząłem sobie walić. Popatrzyła na mnie, poprosiła żebym założył sobie jej skarpetkę na przyrodzenie, założyłem. Zostawiła swoją dziurkę, zaczęła wąchać mojego penisa, położyła rękę na nim i powoli zaczęła mi trzepać, szło jej coraz lepiej. W końcu zdjęła skarpetkę i zaczęła go walić normalnie. Zapytała czy może do buzi, powiedziała że to jej pierwszy raz. Zgodziłem się. Nieśmiało wzięła go do ust, bardzo powoli. Troszkę nieporadnie, ale bardzo podniecająco go lizała. Z czasem zaczęła go ssać lekko, lizać i jednocześnie walić rączką. Po kilku minutach takiej zabawy doszedłem. Powiedziałem jej o tym, więc wzięła swoją skarpetkę i na niej skończyłem. I w nią wytarłem penisa. Językiem spróbowała spermy i stwierdziła, że nie jest taka zła.
Rozłożyła przede mną nogi, pokazując na cipkę. Przejechałem po niej palcem, lekko go w nią wsadziłem. Zabrałem się za jej lizanie. Pocałowałem ją i zacząłem mocno ją lizać, głęboko, dokładnie, każdą ściankę, każdą część. Smakowała nieziemsko. Gdy do lizania dołączyłem palec, Marlena szybko doszła. Czułem każdą fale jej orgazmu w jej cipce. Po wszystkim położyłem się obok niej.

-Dziękuję.-powiedziała.
-Nie mieliśmy się przypadkiem osobiście masturbować?-zaśmiałem się.
-Mieliśmy, ale nie wytrzymałam. Do dzisiaj członka widziałam tylko na porno.
-Ale dobrze sobie z nim poradziłaś.
-Nigdy tak szybko nie doszłam. Strasznie mnie podnieca zapach tych skarpetek.-podsunęła mi pod nos jedną i razem ją wąchaliśmy.
-Mnie też, co z resztą widzisz.-wskazałem na mojego unoszącego się penisa, co było głownie spowodowane jej nagim ciałem.
-A co jakbym chciała czegoś więcej niż tylko oral?
-Ja jestem przygotowany, mamy całą noc.
W odpowiedzi cmoknęła mnie lekko w usta.

Po kilkunastu minutach leżenia razem, Marlena wstała, zobaczyła mojego sterczącego fiuta. To może teraz zrobimy to coś więcej? Po czym bez czekania na odpowiedź wzięła go do ręki i zaczęła mi trzepać. Po chwili próbowała na nim usiąść. Szło jej dość nieporadnie, po chwili weszła w nią główka, była bardzo ciasna. Zaproponowałem żeby się położyła. Wszedłem między jej nogi, nastawiłem penisa w stronę jej cipki i powoli wchodziłem. Bardzo powoli. Była strasznie ciasna, ale bardzo mokra. W pewnym momencie poczułem większy opór. Chcesz tego? Kiwnęła głową. Wszedłem dalej, przebiłem jej błonę. Połowa mojego penisa była w niej. Powoli zacząłem nim ruszać, wchodził coraz głębiej. Marlena czasem lekko popiskiwała, ale chciała dalej. Wszedłem w nią całym fiutem i zacząłem ją pukać w cipkę. Powoli, żeby jej nie bolała cipka. Powoli ją posuwałem, moje ruchy były coraz dłuższe, minimalnie przyśpieszałem. Po paru minutach, czułem że jestem blisko końca, ale poczułem pulsacje jej dziurki. Więc go nie wyjąłem. Przyspieszyłem moje ruchy, skończyłem w niej. W chwili w której przechodziła ją największa fala orgazmu. Gdy doszła do siebie wyjąłem go z niej. Ku mojemu zaskoczeniu wzięła go do ust i wylizała. Położyła się na mojej klatce piersiowej.

-Najlepsza chwila w moim życiu.
-Nie żałujesz?
-Nie, było zajebiście.
-Idziemy pod prysznic?
-Chyba powinniśmy.

Poszliśmy razem pod prysznic. Marlena weszła pierwsza. Pierwsze co zrobiła pod prysznicem to złapała mnie za penisa i delikatnie po nim pogłaskała. Spodobał Ci się? Nawet nie wiesz jak bardzo. Pocałowała mnie w usta. Kąpaliśmy się długo, cały czas jakieś obmacywanki, buziaki, delikatnie oralne przyjemności. Po prysznicem doprowadziła mnie do trzeciego wytrysku, który przyjęła na twarz i do ust. Co miała w ustach to połknęła, z małym problemem, ale dała radę. Gdy wyszliśmy spod prysznica, wycieraliśmy się nawzajem. Nadzy poszliśmy do mnie do pokoju. Założyliśmy na siebie tylko stopki. Po tym poszliśmy do jej pokoju, gdzie już zostaliśmy na noc. Spaliśmy razem. Nasze podniecenie nie opadało, cały czas sobie dokuczaliśmy, obmacywaliśmy się.

I z nudnego wyjazdu zrobiła się bardzo ciekawe przygoda. Połączenie seksu z naszym fetyszem, skarpetkami. Do końca ferii wyglądało to bardzo podobnie. Na pamiątkę mam jej skarpetki, majteczki, rajstopki. Czasem są wykorzystywane.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *