Ela – Moja szwagierka II

Ela – Moja szwagierka II

Ja i Ela leżeliśmy na szerokiej kanapie.Przedtem wciągnęła bluzkę i założyła spódniczkę.Natomiast ja byłem nagi.Leżeliśmy do siebie twarzami.Ja patrzyłem na jej twarz.Ona patrzyła gdzieś daleko.Wyczuwałem jej nieobecność mimo że leżała tuż przy mnie.Mimo że czułem jej oddech.Na chwilę,powoli przesunęła na mnie wzrok.Zmrużyła brwi i z pod przymkniętych powiek patrzyła w głąb moich oczu.Jej spojrzenie poczułem gdzieś głęboko.Miałem wrażenie że chce zajrzeć w głąb mojego umysłu.Trwało to dłużą chwilę. Ponownie skierowała oczy w dal w nicość…Stała się nieobecną.Czułem że jest daleko stąd.Czułem że ciałem też jest daleko w zaświatach. Jej wzrok dosłownie obok mnie przeszywał ściany, biegł jak nieskończona prosta.Oboje byliśmy w bezruchu i ciszy.Nie wiedziałem co dalej robić.Ela przymknęła ponownie oczy.Podparty prawą ręką patrzyłem na jej twarz.Zacisnęła usta a z pod jej rzęs spłynęło po policzkach kilka łez. Leżała obok z rękami podłożonymi pod głową.Jakby chciała skulić się bardziej.Z zaciśniętych oczu łzy wolno spływały na poduszkę.Dokoła była cisza i tylko było słychać miarowe tykanie zegara z kukułką.Po chwili otworzyła oczy i powiedziała.Przepraszam…Przepraszam cię Tomku.Wiesz że ja i Stacho byliśmy dobrą parą.Co tu mówić…Kochaliśmy się…Nigdy go nie zdradziłam.Ale stało się.Tak nagle.Od ponad roku nie miałam nikogo.Znaczy faceta.Nie kochałam się od czasu…A przecież jestem kobietą.Co dzisiaj się stało to.Mówiła przerywanymi zdaniami.Przepraszam Tomku.Nie wiem co o mnie pomyślisz.To stało się tak nagle i szybko.Nie zapanowałam nad sobą.Powiem prawdę.Zawsze ciebie lubiłam i trochę zazdrościłam Grażynie.Ale wtedy odrzucałam te myśli.Nachodziły mnie różne,takie tam.Wiesz.Ale nie do tego stopnia.Kilka razy miałam ochotę na całowanie z tobą.Ale nic więcej.Odnosiłam wrażenie że ty jesteś bardziej czuły od Stacha.Byłeś i jesteś inny.Zawsze lubiłam tańczyć z tobą.Dobrze tańczysz.No i wtedy byłam blisko ciebie…Przerwała słowa i powiedziała. Boże!Ale ja plotę bzdury.Po co to wszystko mówię?Zapanowała cisza…Po chwili dalej mówiła.Wtedy.Pamiętasz?W łazience u was w domu zobaczyłam ciebie nago.Przez całe popołudnie chodziłam jak w amoku.Miałam ciebie przed oczami.Powiem więcej.Gdy kładłam się spać miałam na ciebie chęć.Pamiętam że Stach chciał wtedy kochać się ale ja nie miałam z nim ochoty.To było dawno ale pamiętam.Nie wiem co się dzisiaj stało…Powiedziała to wolno i zamilkła.A jak dowie się Grażyna?Nie wiem co wtedy by było?Elu.Chcesz coś do picia?Zapytałem ją.Tak,przynieś wodę mineralną z lodówki.Gdy wstałem i szedłem by przynieść wodę nie patrzyła na moją nagość.Podałem jej szklankę z wodą.Elżbieta popijała małymi łyczkami.A ja przysiadłem i patrzyłem na nią.Gdy wypiła nalałem do szklanki i jednym haustem wypiłem jej zawartość.Poprawiłem drugą również w tempie.Może masz ochotę zapalić papierosa?Zapytała.Mnie nie będzie to przeszkadzać.Z resztą wiesz że ja też popalam od czasu do czasu.Po chwili paliłem papierosa.Patrzyliśmy na siebie.Ela mówiła dalej.Głupio mi że doszło do tego.Jesteś mężem mojej siostry.Więc jeszcze bardziej czuję się z tym źle.A ty nie masz wyrzutów sumienia że zdradziłeś żonę z jej siostrą?Na jej pytanie westchnąłem i wzruszyłem ramionami.Po czym położyłem się obok szwagierki.Wygodnie ci ?Zapytała.Tak.tomek.Nie odpowiedziałeś na moje pytanie.Nie wiedziałem co robić w takiej sytuacji.Elu…Eluniu.Wiesz doskonale że darzę ciebie…Darzę względami.Bardzo ciebie lubię.Po mojej głowie o tobie biegały różne myśli.Powiem wprost.Nie raz nie dwa marzyłem o tobie.Wiele razy miałem ogromną chęć całować ciebie.Całować i pieścić.Eluniu jesteś ładną kobietą.Podobasz mi się bardzo.Zawsze podobałaś.Czułem że masz w sobie coś,co chcę mieć dla siebie.Nasze oczy spotkały się.Lewą dłoń położyłem na jej twarzy.Gładziłem ją opuszkami palców.Ela położyła swoją dłoń na mojej twarzy.Zamknęła oczy i rozchyliła wargi.Dobrze mi…Powiedziała.Poddawała się moim dotykom.Poruszyła głową,jakby chciała wskazać gdzie mam ją dotykać i pieścić.Gdy położyłem dłoń na jej ustach poczułem ich delikatne muśnięcia.Pochyliłem się i zacząłem ją całować.Zacisnęła wargi i spojrzała mi w oczy.Tomku…Głos jej był bez znaczenia.Napierałem swoimi wargami na jej usta.Ponownie nasze wargi i języki zaczęły szaleć.Jej ramiona oplotły mnie jak węże.Czułem że moje serce zaczyna walić jak młot.Ela tuliła się,jakby chciała cała wtulić we mnie.Położyłem się na niej.Pocałunkami pokrywałem jej twarz,ramiona i szyję.Gdy całowałem uszy zaczęła syczeć w podnieceniu.Ssałem końcówki uszów kochanki.Bardzo ją podniecało to bo zacisnęła dłonie na moim torsie.Po chwili przywarłem ustami do sutka.Dwoma rękoma objąłem pierś i starałem się jak najwięcej wziąć do ust by ssać i delektować się.Na przemian raz jedną piersią raz drugą.Starałem się całować po kolei od góry do dołu.Tak by nie opuścić centymetra jej ponętnego ciała.Pocałunkami doszedłem do pokrytego włoskami łona.Miałem w ustach te śliczne kędziorki.Zacisnęła nogi i szeptała.Tomku nie.Nie proszę.Nie ustępowałem i napierałem ustami na jej wargi sromowe.Całowałem bez opamiętania.Rozchyliłem uda i oczom moim ukazały się ciemne wargi pokryte włoskami.Mniejsze wargi nieco ukryte zapraszały bym je pieścił.Chwilę patrzyłem w różową czeluść pochwy.Moja kochanka była gotowa.Nabrzmiałe wejście pochwy było rozchylone i wręcz mokre od soków.Maleńka dziurka nad otworem co rusz wydzielała płyn.Z rozwartych warg zapraszała mnie lśniąca wisienka.Palcami rozwarłem zarośnięty kędziorkami srom i po kilku liźnięciach czułem w ustach smak wypływającego soczku.Mocniej przywarłem ustami by ssać wisienkę.Przerywałem by lizać całą różyczkę.W tym czasie poczułem obok ust palce Eli.Dotykała serdecznym palcem swojej wisienki.Chciała zabrać dłoń zabrać.Lecz ja possałem palca.Podniosłem głowę.W podnieceniu Ela z szeroko otwartymi ustami wsadziła swojego palca do pochwy.Powoli poruszała nim.Przy tym patrzyła w moje oczy.Po czym dała bym zlizał sok z palca.Mój członek naprężony był do granic możliwości.Czułem z podniecenia ból w jądrach.Za chwilę wejdę w nią by dać upust swojej chuci.Po chwili Ela siadła i powiedziała.Tomeczku.Teraz ja.Położyłem się na plecach.Obsunęła się i nachyliła nad moim członkiem.Mój gruby,długi i bordowy członek stał na baczność.Do tego był cały mokry.Jedną ręką poczęła pieścić jądra,drugą zacisnęła na nim i wolno zaczęła walić konia.Robiła to bardzo wolno.Ściągała skórkę płynnymi ruchami.Gdy jej dłoń ze ściągniętą skórką była przy jądrach na chwilę przestawała i przyglądała się.Na twarzy Eli zobaczyłem uśmiech i zadowolenie.Równo i miarowo poruszała zaciśniętą na członku dłonią.Nagle pochyliła się i wysunęła koniuszek języka.Ściągnęła skórkę do jaj i językiem dookoła pieściła nabrzmiały łeb.Po czym sam łepek wzięła do ust i delikatnie ssała przy tym obracając dookoła językiem.Przy tym kręciła na boki głową.Co dawało mi większą rozkosz. Jej zapewne też.Czułem to z każdym jej ruchem.Pochyliła się otworzyła szeroko usta i powoli poruszając głową członka wprowadziła sobie głęboko w usta.Słyszałem jej rzężenie z gardła ale i ona miała w tym rozkosz.Zrobiła to kilkakrotnie. W tym czasie zadzwonił telefon.Dzwoniła moja żona Grażyna.Eli siostra.Ela siedziała nachylona nad moim członkiem z podwiniętymi między moimi nogami.Spojrzała na telefon i powiedziała.Teraz ja jestem twoją panią.Tomku.Jesteś mój i tylko mój.Na jej twarzy zobaczyłem wyraz władczyni.Telefon dzwonił jeszcze przez chwilę.Ela wstała i kucnęła nade mną.Patrzyła na mnie z lekkim uśmiechem.Po czym prawą dłonią sięgnęła do tyłu by chwycić mojego członka.Uniosła się nieco w górę i wprowadziła go swojego gniazdka.Z jej ust wydobył się głos rozkoszy.Nabierała powietrza w płuca i za każdym razem gdy nadziewała się głośno pojękiwała.Pochyliła się i oparła dłonie na mojej klatce piersiowej przy tym poruszała biodrami w górę i w dół.Dla zwiększenia rozkoszy pieściłem jej perełkę.Wtedy zagryzała wargi.Ona prawą dłonią sięgała za między swoje pośladki pieściła moje jądra i nasadę członka.Dłońmi pieściłem falujące przy każdym ruchu piersi.Czułem że zbliżamy się do końca.Ela wyciągnęła do mnie dłonie.Zrozumiałem to.Nasze dłonie splotły się.Ela i ja dochodziliśmy razem.Jej ruchy stawały się co raz szybsze i mocniejsze.Objęliśmy się ramionami.Byliśmy do siebie przytuleni.Nasze usta pieściły się i smakowały.W nozdrzach czułem zapach mojej kochanki Eli.Nasze ciała były spocone.Nagle z ust Eli usłyszałem długie.Oooch…..Czułem jak w podnieceniu wbija zęby w moje ramię.Na brzuchu poczułem jej wytrysk.Kilkakrotnie naparła na mnie by przytulić się i objąć mnie z całych sił. Po chwili Ela opadła na kanapę.Choć do mnie i przytul mnie Tomku.Ponownie zadzwonił telefon.Dzwoniła żona.Sięgałem po niego.Czekaj !Ja odbiorę.Powiedziała Ela.Z telefonu dobiegał głos mojej żony Grażyny.Elu.Czemu jesteś taka zdyszana?Ela trzymając jedną ręką telefon drugą mojego członka odrzekła.Zdaje się.Trochę pomagałam Tomkowi.Już zrobione masz?Zadowolona jesteś?Tak.Nawet bardzo.Ale zostało mu jeszcze trochę.Mówi że robi dokładnie więc woli.Tomek mówi że jeszcze ze dwa może nawet cztery dni mu zejdzie.Ela wciąż pieściła dłonią mojego członka.Może pojadę do was?Wziąłem telefon od Eli i powiedziałem że będę za godzinkę no może półtorej godziny w domu.No to cześć.Powiedziała Grażyna.Ja i Ela patrzyliśmy na siebie.W głowie miałem mętlik.Tomeczku byłeś wspaniały.Przypomnij sobie.Kiedyś gdy zostałam wdową w żartach powiedziałem.Będziesz miał dwie dziurki do obrobienia.Pamiętasz?Przypominam sobie.I co?Zapytała Ela.No cóż trzeba kończyć ale wolno.Wspaniała jesteś Elu.Dalej będziemy robić w poniedziałek.Pamiętaj.Teraz jestem ja,twoja Elunia.Zamurowały mnie te słowa.Historia prawdziwa.najprawdziwsza.Niestety.Pilne osobiste sprawy odwlekają dalsze roboty u szwagierki.Tylko co będzie dalej między mną a szwagierką? Jedno wiem.Że szwagierka Ela jest wspaniałą kochanką.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *