Eksperyment

Eksperyment

Rząd europejski się skończył. Imigranci, tolerancje wyznaniowe i społeczne, kredyty, słabe społeczeństwo te czynniki przyczyniły się do upadku Europy a co za tym idzie każdego państwa w nim. Amerykanie i Rosjanie stanęli do walki o ziemie ale wojna zakończyła się podziałem ziem. Terytorium polskie zagarnęła Rosja więc automatycznie stałem się ich podopiecznym. Skończyłem studia dla elitarnych uczniów szkoły alchemicznej i medycznej. Później pracowałem dla rządu rosyjskiego, a dokładnie dla nowo utworzonej organizacji T&K. Zajmowali się przesłuchaniami kobiet (a raczej torturami) moim zadaniem tam było utrzymanie torturowanych przy życiu. Później zaproponowali ni prowadzenie badań na byłym terytorium Niemiec (obszar nieprzyjemny do życia, stare pobojowisko po wojnie, wieczna mgła i brak warunków do życia). Laboratorium urządzili mi w zwyczajnie wyglądającym domu jednorodzinnym tylko że strzeżonym i specjalnie zabezpieczonym. I co niby chciałem tam robić?

Chciałem przyczynić się do ewolucji zwykłej kobiety w prawdziwą EWE.

Pancerny Rolls-Royce wycofał do garażu, kiedy brama opadła, pomieszczenie przechodziło każdorazową procedurę czyszczenia, dopóki nie zapaliła się zielona lampka nad drzwiami auta nie było można wysiąść. Kiedy po minucie czekania w końcu zapaliła się zielona lampka wysiadłem i rozprostowałem nogi, podróż trwała 4godz. Zza pierwszymi drzwiami jest niewielki korytarz gdzie stoi szafa na ubrania, są schody prowadzące do piwnicy i wejście do domu. W sumie dom jest spory : jest garaż, mały korytarz, kuchnia z salonem, jedno większe pomieszczenie, jedno mniejsze łazienka i spiżarka, na drugim pietrze są dwa większe pokoje jeden mały i ogromna sypialnia z garderobą i łazienka. Jest również piwnica z 3 pomieszczeniami. Dziś ma przyjechać pierwsza dziewczyna, polka. Cały sprzęt rozpakowywałem całą noc, klatki dla dziewczyn są już w piwnicy,

Ubrałem na białą koszule fartuch rzeźniczy ze skóry. Do kieszeni wsadziłem również paralizator w razie gdyby się szarpała, mimo że ma przyjechać w kaftanie bezpieczeństwa to i tak wole być ubezpieczonym.

Już są nad drzwiami zapaliła się zielona lampka i wszedłem do garażu, przyjechała w sporym samochodzie dostawczym, gdy otwarłem drzwi auta, siedziała skulona, na głowie miała lateksowe maskę które uniemożliwiały jej mówić i widzieć co się dzieje, kaftan miała ciasno zapięte. Zaprowadziłem ją do klatek wielkości 150x150x180cm. W klatce miała miskę (taką jak dla psa) i kuwetę, od kierowcy odebrałem jej papiery i wróciłem się do piwnicy leżała na ziemi. Ociągnąłem z niej maskę miała dość ładną buzie i piękne blond włosy, z jej wzroku wywnioskowałem ze jest lekko naćpana, podali jej narkotyki żeby lepiej zniosła podróż. Rozpiąłem kaftan i muszę przyznać że ma dość okazałą dupę jak 17 lat jej kształty były ponętne. Poszedłem do sąsiedniego pokoju po zabawki i kiedy już wróciłem klęczała wpatrując się we mnie.

-Gdzie ja jestem, dlaczego…

Tłumaczenie jej teraz czegokolwiek było bez sensu. Otworzyłem klatek, chwyciłem ją za włosy i wytargałem z klatki, kiedy już stała wskazałem jej krzesło żeby usiadła. Nie była zbyt zdecydowana czy ma próbować uciec przez najbliższe drzwi czy może usiąść, więc trzasnąłem ją w twarz otwartą dłonią i posadziłem na krześle zapiąłem jej ręce i nogi uprzężą, rozglądała się dookoła.

-Imię i nazwisko- zapytałem stojąc naprzeciw niej.

-Natalia Kowalczyk- odpowiedziała niechętnie

-Miejsce urodzenia?

-Warszawa.

-Wiek?

-17 lat… Gdzie ja jestem…?

Uderzyłem ją w drugi policzek, zapłakała. Teraz jest jeszcze nic nie wartą kurwą ale kiedy już ukończę badania zostanie prawdziwa kobietą „EWĄ”.

-Zostałaś wytypowania do uczestniczenia w eksperymencie o nazwie EWA, ja nazywam się Radosław ale masz mi mówić „doktorze”, znajdujemy się na ziemi niezanieczyszczonej więc ucieczka jest niemożliwa, jeśli będziesz mnie słuchać i wykonywać moje polecenia nie będzie ci łatwiej ale oszczędzisz sobie zbędnej straty czasu, jakieś pytania?

-Co to jest do kurwy za eksperyment?

-No taki z kurwami w roli głównej- stanąłem za nią i wsadziłem jej do buzi knebel. Wyła przerażona ale nie zwracałem uwagi. Kląkłem przy jej cipce i wsadziłem do niej wibrujący korek, tak samo zrobiłem z jej odbytem, próbowała szarpać nogami ale nie dała rady.

Opuszczam ja na godzinę, ale mam nadzieje że sama też super się bawi, bo jak zamykałem drzwi od piwnicy słyszałem głośniejsze jęki co świadczyło że już chyba dochodziła.

Kiedy zjadłem kolacje postanowiłem odwiedzić moją nową koleżankę. Kiedy otwarłem drzwi usłyszałem ciężkie dyszenie, pod krzesłem była ogromna kałuża, widocznie bawiła się super. Za pomocą zegarka wyłączyłem jej korki i wyciągnąłem knebel z jej buzi.

Zaczęła krzyczeć więc jej przywaliłem tym razem mocniej, uspokoiła się.

Zaprowadziłem ją do kuchni i podałem kolacje, zjadła całą, widocznie była głodna, przypiąłem jej nogi kajdankami do stołu (stół był wielki i dębowy nie dała rady go przesunąć) wstałem i poszedłem do garderoby po jakieś ciuchy dla niej. Kiedy zszedłem do kuchni dalej jadła, później kazałem jej się ubrać w ciuchy które przyniosłem, był to czarny lateksowy kombinezon z wycięciem na stopy, ręce, dupę, cipę i piersi oraz głowę. Chyba średni się jej podobał ale mnie to nie interesowało.

Zaprowadziłem ją do łazienki i kazałem stanąć w wannie w rozkroku jej ręce podwiesiłem na haku który był opuszczony od sufitu, wziąłem węża od prysznica i zakręciłem do niego specjalna główkę następnie posmarowałem główkę węża żelem poślizgowym i wsadziłem jej w odbyt, zajęczała. Odkręciłem kurek z wodą , jęczała jeszcze głośniej. Jej brzuch napełniał się wodą kiedy uznałem że już wystarczy, zakręciłem kurek i wyjąłem węża z jej odbytu, duże ilości wody wydaliła natychmiast a po chwili zaczęła wydalać nieczystości, kiedy zaczęła kurczyć nogi, uderzyłem z pieści w jej brzuch, zaklneła.

-Kazałem ci stać szeroko- grzecznie posłuchała i ponownie rozkraczyło nogi trzymając ręce podwieszone ku sufitowi. Ponownie wsadziłem jej węża w odbyt i puściłem wodę, tym razem więcej. Po trzech takich lewatywach, zostawiłem odkręconą wodę i wyszedłem z łazienki, po chwili było słychać jak woła o pomoc. Wróciłem po chwili i stanąłem w drzwiach, płakała z bólu, zakręciłem wodę i wyjąłem węża, teraz miałem pewność że w jej jelitach nie ma już niczego.

-Teraz pora na pochwę -krzyczała. Po płukaniu pochwy zostawiłem tak żeby wydaliła resztki a ja sam poszedłem się wykąpać do łazienki na piętrze.

 

Koniec 1 części.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *