córeczka sąsiadów

córeczka sąsiadów

Nim opisze tę przygodę, parę słów o sobie. Jestem 52-letnim mechanikiem samochodowym. Rozwiodłem się 6 lat temu, mam dwóch synów, którzy podobnie jak ja skończyli politechnikę – starszy prowadzi po mnie warsztat, a młodszy jest konstruktorem sam. na uczelni – czyli robi to, o czym ja zawsze marzyłem. Zaraz po studiach założyłem warsztat, bo to dawało niezależność i niezłe pieniądze. Teraz to ja pracuję u syna, a w zasadzie to jestem takim trochę emerytem, dorabiam sobie u niego, sprowadzam auta, handluję. Po rozwodzie zostawiłem żonie dom, bo w nim miała i ma swój gabinet kosmetyczny, a sam kupiłem domek z dużym ogrodem w uroczej dzielnicy. Ale że ciągnie wilka do lasu, to i tutaj w obszernym garażu mam swój mały warsztat i czasem coś ponaprawiam, zrobię przegląd sąsiadom itp. – tzw. typowa złota rączka – telewizor, czy inny sprzęt nie ma dla mnie tajemnic. Dlatego jestem lubiany wśród sąsiadów i nie tylko.
Trzy lata temu zmienił mi się sąsiad – teraz w domu obok zamieszkali młodzi, bardzo sympatyczni ale b. zapracowani ludzie. Kiedyś w czasie pogawędki zwierzyli się, że ich 13-sto letnia jedynaczka ma kłopoty z matmą. Powiedziałem, że mogę jej pomóc. Nicola szybko nadrobiła zaległości i czasami wpadała do mnie. Zaprzyjaźniliśmy się. Przychodziła jak się nudziła, albo z jakimiś problemami – pomagałem jej. Na moich oczach przeistaczała się w ponętną nastolatkę. Ostatniego lata często widywałem ją jak się opalała nago na leżaku. Nie wiem czy specjalnie nie robiła tego, bym mógł ją zobaczyć. Nieraz towarzyszyła jej koleżanka.
Pewnego południa przyszła zmartwiona, bo zepsuł się jej leżak i poprosiła o jego naprawę – byłem akurat w warsztacie i coś grzebałem. – Przynieś go- po chwili stała z nim. To może trochę potrwać, bo muszę dorobić długi nit- powiedziałem- przyjdź za godzinę.-Aż tyle?- Masz inny – odparłem. Nie minęło jednak pół godz. jak już stała, trzymając w ręku jakąś torebkę. Akurat kończyłem – gotowe- rzekłem. Jak mam panu podziękować ? spytała zalotnie.- Dasz buziaka i będziemy kwita. Przywarła całym ciałem i pocałowała. – A czy to nie za mało? Znów widziałem iskierki w jej oczach. – Mogę się np. rozebrać! – i już podciągnęła T-shirt odsłaniając ładne piersi. – No śmiało – możesz ich dotknąć i popieścić! dodała – przecież chyba się nie boisz? a ja nie gryzę!. Stałem zbaraniały patrząc na jej zadarte cycuszki. – Chdźmy się czegoś napić – powiedziałem ruszając do mieszkania. W salonie jak tylko usiadłem na kanapie, ona podeszła i zdjęła koszlukę przytulając moją głowę do nagich, jędrnych piersi. Ustami ssałem i lizałem twardniejące sutki. Nicola odeszła i powoli zsuwała szorty. Stała całkiem naga. Przyciągnąłem ją i zanurzyłem twarz w mokrym, gorącym kroczu, polizalem cipkę – zaczęła pulsować, a dłonie pieściły jej nabrzmiałe cyculki. Znów zrobiła krok w tył i wyjęła z torebki różowe majteczki – prawie stringi i takąż zmysłową nylonową koszulkę -haleczkę- wykończoną czarną koronką. Wyglądała zjawiskowo – mój rycerz stał śmiesznie wypinając spodenki. Usiadła i przytulając się zaczęła całować, jednocześnie zajmując się sciąganiem ze mnie ubrania. Po chwili byłem goluteńki, a ona dopadła ustami naprężonego fiuta. Baraszkowaliśmy zadając sobie wyrafinowanych pieszczot. Stanęła i zmysłowo, powoli zdejmowała koszulkę. Następnie położyła się na dywanie i zadzierając nóżki zsuwała majteczki. Miałem ją teraz z wypięta piczką- pochyliłem się, polizałem i przyłożylem czubek do szczelinki. Wchodziłem delikatnie i po milimetrze, raz obawiając się, że natrafię na opór błonki, a poza tym takie wchodzenie w ciasną cipkę najbardziej lubię!. Gdy łepek wszedł w nią, z ulgą stwierdziłem, że nie jestem pierwszym w niej gościem!. Teraz śmielej penetrowałem ciasną szczelinę. Wszedłem do końca, mocno trzymając ja za biodra. Jednak ta pozycja nie była zbyt wygodna, dlatego poprosiłem by położyla się na kanapie. Tym razem wszedłem w piczkę od tyłu. leżąc za nią. Mogłem swobodnie pieścić jej piersi, a drugą ręką łechtaczkę. Pod palcami czułem wślizgującego się w cipkę palanta. Nicola dochodziła do szczytowania, o czym świadczyły jej jęki i skurcze. Przyspieszyłem ruchy i jeszcze tylko zapytałem czy mogę skończyc w niej. Potakująco skinęła główką. Odwróciłem jej twrarzyczkę ku sobie i całując w usteczka zacząłem w nią tryskać. Jej zachłanne skurcze i drgawki odpowiadały moim ruchom. Czułem, jak na jej udo wycieka treść naszego spełnienia. Byliśmy szczęśliwi – pieściłem ją i szeptałem do uszka jaką jest wspaniałą kochanką. Odwdzięczała mi się chichocząc. Ale jej było mało – znów chciała się kochać!. Powiedziała bym tym razem nie kończył w niej, tylko spuścił się na piersi, buzię i pod pachami. Najpierw oparła uda i biodra o podłokietnik kanapy, wystawiając cipke do głębokiej penetracji – wchodziłem w nią stojąc z boku kanapy i trzymałem mocno za bioderka, a jej uda miałem rozchylone, łydki oparte na torsie. W trakcie ruchania całowalem stópki i lizałem kolanka. Była już nieźle podniecona, gdyż głośno jęczała, rzucała się niczym ryba i przeklinała bym ją wyjebał jak kurwę lub jakąś sukę!. Miała kolejny orgazm. Bałem się, że i ja nie wytrzymam i wytrysnę w środku cipki, więc szybko wyszedłem z niej. Położyłem Nicolę wzdłuż, zakładając jedną jej nogę do góry na oparcie, a sam delikatnie przygniotłem ją ciałem. Teraz leżąc na niej wchodziłem w nią raz płytko, to znów głęboko. Dyszała i charczała, wolnymi rękoma pieściłem i miętosiłem jej cycki, gładzilem udka, szyjkę, policzki i całowałem głęboko w usta. Trwało to jakiś czas, aż znów poczułem zbliżający się wytrysk. Szybko wyrwałem się z niej i przysunąłem czubek kutasa do wzwiedzionych piersi, dotykając twardych sutków. Zdążyła jeszcze objąć go wargami i liznąć języczkiem, gdy strzeliłem pierwszym tryskiem w usta i w oko. Następne trafiły na policzki, falujący biust i pod paszki. Wzięła go w rękę i rozmazywała kleistą ciecz po swoim ciele. Teraz kazała mi wejść w siebie, a następnie zlizywać z siebie zasychającą maź. Pierwszy raz zlizywałem swój wytrysk – dotychczas to zawsze one mnie wylizywały. Całując jej twarzyczkę, zmęczony zasnąłem na niej. Gdy się ocnęliśmy, wstała mówiąc że musi wracać, ale obiecała często mnie odwiedzać. Dotrzymuje tej obietnicy ochoczo i często mnie odwiedza. Raz nawet została na całą noc.
– No i co opłaciło ci się naprawienie tego głupiego leżaka? zapytała prowokująco. I przyznaj się, że podglądałeś mnie jak opalałam się nago?. – Sama się wystawiałaś, ale wolę widywać Ciebie i nagą i w tych frywolnych ciuszkach tutaj u siebie, bo to nie kończy się na oglądaniu!. – Świntuch, ale ja też to wolę – dodała. Na razie będę ci się oddawać za darmo, ale jak skończę 18-stkę, to kupisz mi autko – najlepiej kabrioleta, bo ladnie moje włosy będą rozwiewane na wietrze – dobrze? powiedziała przymilając się. Od dawna miałam na Ciebie ochotę, ale ty nie zwracałeś na mnie uwagi – dodała z pretensją w głosie. Teraz wszystko się zmieni – odparłem. Po prostu myślałem, że jesteś jeszcze dziewicą. Już od pół roku nie jestem- w przeddzień 16stych urodzin przestałam nią być!. A ilu ich miałaś? – Ty jesteś piątym i jak dotychczas najlepszy – na piątkę!. Teraz są wyższe oceny – zauważyłem. Może kiedyś spotkam kogoś, kto na to sobie zasłuży!, ale nie narzekam i cieszę się z tego co jest – to mówiąc dała mi buzi.
Od tego czasu minęło 7 miesięcy, a my nadal spotykamy się kilka razy w miesiącu i jest nam ze sobą rozkosznie.

Rob.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *