Córeczka cz. 1

Córeczka cz. 1

Żona wyprowadziła się na całego dwa lata temu. Poznała jakiegoś fagasa z ogromnym kutasem i wybrała jego. W tym czasie nasza córka Wiktoria chodziła jeszcze do podstawówki. Już wtedy napalałem się ostro na jej widok ale właściwie była mocno za młoda i przecież to moje dziecko. Ona też mocno przeżyła odejście mamy i nawet opuściła się znacznie w nauce. Widziałem jak bardzo się męczy i boksuje z tym problemem emocjonalnie.

W łazience miałem wannę a nie kabinę prysznicową. Już wtedy z kosza na pranie wyciągałem jej majteczki i rajstopki, i zanurzając się w wodzie, wąchałem je i całowałem, w ten sposób podniecając się straszliwie. Mój średniej wielkości, bo 18 cm ale dosyć gruby kutas prężył się i pulsował, na samą myśl o mojej córeczce Wiktorii. Waliłem go sobie pod wodą i potem spuszczałem na jej bieliznę.

Wiktoria była bardzo podobna do swojej matki. Dosyć wysoka, jak na swój wiek, bo najwyższa w klasie – 168 cm. Po matce odziedziczyła naprawdę duże i śliczne cycki. Jak szła do gimnazjum to już miała stanik w rozmiarze „C” a teraz to już zapewne pełne „D”. cały czas do tego jest dosyć szczupła ale ma bardzo zgrabne i pełne uda. Pupcia jej też jest dosyć krągła i zawsze jak na nią patrzyłem to mnie podniecała. Długie, jasny blond włosy opadały jej przeważnie rozpuszczone na ramiona i okalały naprawdę śliczną twarzyczkę, z lekko zadartym noskiem, niebieskimi oczkami i ślicznymi, jakby stworzonymi do całowania ustami. Gdy się uśmiechała a czyniła to nader często, w policzkach robiły się jej przeurocze dołeczki.

Trwało to ponad dwa lata. Nie żebym nie miał w tym czasie żadnej kobiety. Należę raczej do przystojnych mężczyzn. 188 cm wzrostu i 90 kg raczej mięśni bez zbędnego tłuszczu i wiek 40 lat, powodowały, że nie miałem problemu w zgarnięciu kobiet a nawet młodych dziewczyn do łóżka. Najmłodsze były w wieku mojej córki a nawet jak tylko chciały to i młodsze. Starałem się tylko robić to tak żeby Wiktoria o niczym nie wiedziała.

– Tatusiu czemu moje majteczki i rajstopki są takie mokre w koszu do prania? – spytała mnie chyba z miesiąc temu – Ja je tam kładę suche.
– Oj nie wiem, może woda jakoś tam się dostała – próbowałem zbyć ją banałem.
– Ale tak się dzieje od kiedy mama się wyprowadziła – brnęła dalej.
– To ja już nie wiem. Co chcesz na kolację? – zmieniłem temat.
– To może ja dzisiaj zrobię – uwielbiałem jak szykowała naszą wspólną kolację.
– Fajnie – odpowiedziałem – Ja na chwilę wychodzę ale będę koło ósmej.
– Będzie wszystko uszykowane. Czy masz jakieś życzenia?
– Nie. Ty wiesz doskonale co najbardziej lubię – ucieszyło mnie, ze temat majteczek został zmieniony i postanowiłem na przyszłość bardziej uważać.

Jednak dzisiaj znowu temat majteczek i rajstopek powrócił.
– A wiesz co tatusiu zauważyłam? – spojrzała na mnie filuternie swoimi niebieskimi oczyma – Moje majteczki i rajstopki są zawsze mokre po twojej kąpieli a teraz do tego ktoś wciska je na samo dno kosza.
Postanowiłem dalej nie oszukiwać małej.
– Bo widzisz córeczko. Bardzo brakuje mi twojej mamusi a ty jesteś do niej tak bardzo podobna – patrzyłem jej w oczy, w których pojawiły się iskierki mocnego zainteresowania – Dlatego biorę twoje rzeczy do wanny i podniecam się przy ich pomocy.
– Ależ tatku. To nie mogłeś powiedzieć – Wiktoria patrzyła na mnie z wyrzutem.
– Bo co? – spytałem zdziwiony.
– Ponieważ jak patrzę na filmiki albo czytam opowiadania porno to mocno jestem mokra i wtedy zapieram majteczki. Gdybym wiedziała to bym tego nie robiła, to byś czuł mój zapach – Trochę udawała zawstydzoną ale czułem, że mogę doczekać się i takich karesów.
– To ty oglądasz filmiki i czytasz opowiadania porno? – spytałem.
– Och już od trzech lat – odpowiedziała z uśmiechem i znowu w jej oczkach pojawiły się iskierki.
– I co wtedy robisz? – brnąłem dalej.
– No wtedy moja piśka robi się mokra a ja przesuwam po niej dłonią albo wkładam sobie palce – spuściła oczy ale uśmiech nie zniknął z jej twarzy.
– A powiedz mi tak szczerze: Czy ty jeszcze jesteś cnotliwa?
– Jeśli chodzi o wizytę męskiego rumaka we mnie, to jeszcze żaden we mnie nie gościł. Ale kiedyś zbyt głęboko włożyłam sobie paluszki i wtedy tam mnie mocno zapiekło i poleciała krewka. Od tego czasu nic mnie nie boli nawet jak wsunę całe trzy palce i tak nimi w środku pracuję.
– Oj to znaczy, że błonkę już sobie przebiłaś.
– Chyba tak tatusiu.
– A powiedz mi Wiki, czy ty masz chłopaka?
– Nie tatusiu.
– A czy się kiedyś całowałaś.
– Tak. Kilka razy na domówkach.
– A czy całowałaś kiedyś kutasa?
– Tak i brałam do buzi, i mocno ssałam.
– I nie włożyli ci ani w kuciapkę ani w dupkę.
– Patryk już prawie to zrobił ale nie zdążył bo zalał spermą mój brzuszek.
– A powiedz mi córciu, co myślisz o starszych panach?
– Myślę, że jeśli chodzi o seks powinni być dużo lepsi niż moi rówieśnicy.
– No dobrze. To idź odrabiać lekcje a do tematu może wrócimy później wieczorem.

Byłem najarany totalnie. Szybko napuściłem sobie wody do wanny i wyszukałem majteczki Wiki. Kutas był w pełnym wzwodzie chyba od kilkunastu minut i nie musiałem długo go trzepać żeby potężne salwy spermy spadły na białe majteczki Wiktorii. Dopiero całkowite opróżnienie moszny spowodowało, że mi trochę ulżyło.

Wytarłem się i w samej tylko podomce wyszedłem z łazienki. Tym razem ja szybko uszykowałem kolację i cichutko wszedłem do pokoju mojej córeczki.

– I co? Jeszcze się uczysz?
– Widzisz tatusiu nie mogę sobie poradzić z zadaniem z matmy.
– Pokaż. Kiedyś byłem dobry w te klocki.
Zadanie było tekstowe ale do rozwiązania trzeba było stworzyć równanie.
– O zobacz. Najpierw dane. Potem równanie i teraz trzeba je rozwiązać a wynik sprawdź z odpowiedzią.
– Zgadza się. Tatusiu jesteś wielki – zerwała się na równe nogi i cmoknęła mnie w policzek.
Gwałtownie, nie wiem czemu obróciłem głowę i nagle nasze usta spotkały się niespodziewanie. Odskoczyła jakby przestraszona tym co się stało a moja wyobraźnia zaczęła szaleć. Stałem i patrzyłem na speszoną córeczkę, ciągle wyobrażając sobie, że nasze usta zwarły się w namiętnym pocałunku, że potem całuję jej oczy, szyję, ucho i wreszcie docieram do dużych cycków, które ssę jak szalony, gryzę twarde sutki i prowadzę do coraz większego podniecenia.

Wiktoria również stała w odległości jednego metra. Widocznie jej wyobraźnia też zaczęła szaleć bo na policzkach pojawiły się rumieńce a jej wzrok wędrował od moich ust w kierunku okrytego podomką krocza.

Pierwszy ochłonąłem w tej sytuacji. Zdawałem sobie doskonale sprawę, że to moje dziecko, że tak nie wolno. Ale rozum swoje a emocje i ogromne podniecenie swoje.

Wolno obróciłem się na pięcie i wyszedłem z jej pokoiku, starannie zamykając drzwi. Jak w amoku włączyłem telewizor i zacząłem przeszukiwać programy. Jednak nawet na ulubionym sporcie nic dla siebie nie znalazłem. Wtedy podłączyłem do niego laptopa i zacząłem szukać stosownego na swoje emocje filmiku. W google poszukałem russian girl a w tych filmach półtora godzinnego filmu o pisarzu, który zamieszkał u samotnej matki z nastoletnią córką. Widziałem ten film już kilka razy i zawsze mnie bardzo podniecał. Teraz też patrzyłem jak małolatka kokietuje pisarza. Jak podgląda jego ostre ruchanie z matką i jak wreszcie doprowadza do tego, że pisarz i ją rozdziewicza a potem ostro rucha.

– Co oglądasz tatusiu? – nagle usłyszałem tuż za sobą.
– Och taki pornus – odpowiedziałem zaskoczony.
– Mogę popatrzeć z tobą – moja córeczka usadowiła się na kanapie obok mnie w momencie gdy małolatka na ekranie pokazywała swój tyłeczek pisarzowi podczas spaceru po lesie.
– A ty nie jesteś za młoda?- próbowałem jeszcze ratować sytuacje, chociaż podniecenie podpowiadało zupełnie coś innego.
– Och. Już ci mówiłam, że oglądam takie filmy od kilku lat. Jednak tego jeszcze nigdy nie widziałam – Wiki była tylko w cieniutkiej, prześwitującej koszulce i figach z wykończeniami koronkowymi.
Na ekranie była akurat scena jak dziewczyna sprowokowała pisarza żeby umył jej ciało w ogrodzie.
Mój wzrok coraz częściej lądował na zgrabniutkich udach Wiktorii.
– Czy ty tez tatusiu chciałbyś umyć mój brzuszek? – spytała Wiki.
– Oj bardzo. Twoje cycki i krocze – rozum przestał blokować a jedynie liczyło się ogromne podniecenie.
– To musimy tak kiedyś zrobić w naszej wannie.
– O ile pamiętam, jak byłaś jeszcze w przedszkolu, to zawsze chciałaś żebym to ja cię obmywał gąbką.
– Teraz też bym chciała – spojrzała na mnie podobnie jak na ekranie młoda aktorka patrzyła na pisarza.
W filmie mała blondyneczka usiadła na kolanach mężczyzny przodem do niego i zaczęli się całować. Nie miała majtek i szybko jego ręce zaczęły pieścić jej jędrne pośladki a usta pieścić szyję a gdy się odchyliła przez materiał małe cycuszki. Scena przepełniona była seksem i nie mogła zrobić wrażenia na mojej córeczce. Wreszcie zaczęła się część defloracji. Rosyjska dziewczyna przyszła owinięta jedynie w samym ręczniku i zaczęli się całować. Jednocześnie zaczęła ściągać mu bluzkę. Potem rozpięła mu jeansy i zaczęła ciągnąć do dołu razem z majtkami. Cały czas w pocałunku rozwinął ją z ręcznika i zaczął dużymi dłońmi pieścić jej drobne ciałko. Wreszcie położył ją na tapczanie i zaczął wędrować pocałunkami do jej krocza.

Spojrzałem na swoją córeczkę. Siedziała z wysoko podniesionymi kolanami a jej stopy opierały się o brzeg kanapy. Kolana szeroko rozchyliły się a rączka wsunęła pod gumkę majtek i pieściła wyraźnie malutką pizdeczkę. Na majtkach pojawiła się ciemniejsza plama jej młodziutkich soczków. Na filmie pisarz nie mógł wejść swoim grubym kutasem w jej piczkę. Wiki jeszcze mocniej pocierała swoją szparkę i kiedy mężczyzna zrezygnował z przebijania małej kochanki, aż otworzyła swoje usteczka i cicho jęknęła. A kiedy uprosiła go żeby był pierwszym mężczyzną i ten napierając mocno wszedł w jej ciasną pizdę, Wiki też cicho jęknęła a w jej niebieskich oczkach pojawiły się cudowne iskierki zbliżającego się zadowolenia. Jej rączka szybko poruszała się pod majtkami w rozwartym kroczu i wyraźnie palcowała sobie ciasną pizdeczkę, zupełnie nie zwracając uwagi na to, że nie patrzę na film a obserwuję ją. Rączka przyspieszyła jeszcze swoje ruchy, gdy poeta zaczął jebać rosyjską małolatkę bardzo ostro. Wreszcie moja córeczka wyraźnie doszła, co tak mnie podnieciło, że przestałem zwracać uwagę na to co podpowiadał mi rozsądek.

– Jeśli chcesz to mogę cię umyć – wyszeptałem gardłowym głosem.
– Bardzo chętnie tatusiu. Jestem po tym filmie cała mokra – odpowiedziała i wstając skierowała się do łazienki.

Lekko przygarbiony poszedłem za nią.

W łazience szybko zdjęła z siebie koszulkę i majteczki i stanęła na środku wanny, wręczając mi słuchawkę prysznicową. Ustawiłem wodę na dosyć ciepłą i zacząłem ją polewać, zaczynając od plecków. Wziąłem gąbkę i nalałem na nią mydła lawendowego. Zacząłem jeździć nią po szczupłych pleckach córeczki. Woda spłukiwała pianę i niknęła gdzieś między cudownymi jej pośladkami. Dotarłem gąbką za jej śladem i rozchylając je delikatnie, pocierałem rowek dupki, naciskając mocniej na dziurkę odbyciku. Teraz ten rowek pupy pocierałem wierzchem dłoni a gąbka powędrowała na jej śliczne, sterczące do góry cycki. Jej szorstka powierzchnia zaczęła działać niesamowicie pobudzająco na jej różowe brodawki i wyrastające z nich twarde jak kamyczki sutki. Woda spływała teraz po przodzie Wiktorii, po jej cudownych piersiach, płaskim brzuszku, porośniętym gęstymi włoskami wzgórku łonowym. Jasne włoski z kępki zamieniły się w spływającą na dół uporządkowaną gromadkę. Gąbka trzymana moją dłonią pocierała teraz jej brzuszek i ciągle schodziła coraz niżej. Lekko rozszerzyła nogi i wtedy zacząłem myć jej młodziutką pizdeczkę.

– Tatusiu. A czy ty musisz być w tej podomce? – jęknęła przez zaciśnięte zęby.
– A co? Chciałabyś żebym ją zdjął? – spytałem.
– Taaak… – powiedziała przeciągle – I wejdź do mnie do wanny to i ja ciebie umyję.

Zdjąłem podomkę a ona nie mogła oderwać wzroku od mojego może niezbyt długiego ale za to dosyć grubego kutasa, który sterczał mi do góry w maksymalnym swoim podnieceniu chyba od początku wspólnego oglądania filmiku.
– Ale on z bliska jest wielki – jęknęła i zaczęła namydlać dłonią mojego chuja.
– To trochę inaczej niż na filmikach.
– Oj inaczej. Nawet inaczej niż z Patrykiem. Jego był krótszy i znacznie cieńszy.
– Jeśli chcesz to możesz mu dać buzi.

Szybko kucnęła i pocałował dziurkę na oddartym ze skórki czubku mojego chuja. Sprawiło mi to niesamowitą przyjemność. Potem polizała ten większy od reszty łepek a następnie wzięła cały do buzi. Jedna ręką trzymałem słuchawkę prysznica i polewałem na jej plecki a drugiej palce wplotłem w jej jasne włosy.
– Ach córeczko. Jak mi jest wspaniale – jęknąłem.
Wtedy jej głowa znacznie przyspieszyła a mój sztywny kutas wbijał się coraz głębiej w jej gardło, aż do momentu kiedy zaczęła charczeć.

Chwyciłem ją za ramionka i pociągnąłem do góry. Zamknąłem wodę i wziąłem swoją córeczkę na ręce. Znacząc mokry ślad ociekającej wody, zaniosłem ją na swoje łóżko. Nasze usta zwarły się w namiętnym, długim pocałunku.
– Tatusiu. A po co wziąłeś wazelinę z łazienki? – spytała dysząc, gdy dopadłem ustami i językiem do jej cycków.
– Zobaczysz zaraz kochanie – dalej ssałem i lekko przygryzałem jej sutki.

Ale to już w następnej części. Jeśli oczywiście będziecie tego chcieli.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *