Burza z piorunami

Burza z piorunami

Ponieważ nie jest to opowiadanie zmyślone przepraszam za długość, uznałem, że wszystko w nim jest ważne.
Osoby:
– Moja żona Kasia. Prawie czterdziestoletnia śliczna kobieta. Wysoka wysportowana. Bardzo zgrabna brunetka. Po dwójce dzieci brzuszek już może nie idealny, ale nawet w bikini wygląda świetnie. Piersi jeszcze całkiem jędrne. Ale niestety po drugim dziecku jej ciało w miejscach najbardziej intymnych straciło na jędrności. Cipkę ma teraz sporo rozciągniętą. Lubi poza zwykłym dymaniem gdzie musi pomagać sobie palcami na łechtaczce aby dojść do orgazmu jak wkładam jej w cipkę najpierw palce a potem doń. Nie sprawia to kłopotu. Poruszam palcami a moja żonka szaleje. Któregoś razu podniosłem ją na dłoni. Nie dotykała stopami podgoi i nabita była na moje przełamie. Orgazm wstrząsał ją a żonka jak w konwulsji podrygiwała.
Nasze życie zmieniło się. Poza zwykłym coraz rzadszym pieprzeniem robiliśmy różne rzeczy aby zwiększyć poziom podniecenia mojej żony. Doszło do sytuacji. Że zaczęliśmy rozmawiać i analizować możliwość seksu z innym facetem który ma wielkiego kutasa. Nie, że musimy od zaraz, ale już same rozmowy powodowały, że Kasia była bardzo podniecona.
– Ja Karol, przystojny wysoki wysportowany 45 latek. Budowa atletyczna. Ale nie zbyt obdarzony. Owszem długodystansowiec ale w czasie a nie materii. Po prosty średnia europejska. Pamiętam jedną noc po imprezie u znajomych jak wróciliśmy lekko wstawieni. Seks jak zwykle był taki sobie, a mnie wtedy naszło na gadanie. W pewnym momencie wspomniałem coś o murzynie z wielkim żylastym kutasem. Żona zalała mnie sokami. A potem miała orgazm jak za czasów młodości. Potwierdziło to moje przypuszczenia, że Kasi potrzeba solidnego drągala w cipce. A mój średniak jje po prostu nie wystarcza.
Wydarzyło się to co opisuje na początku lipca ubiegłego roku.
Zapakowaliśmy dzieci i z dziadkami pojechały na wakacje. A my zostaliśmy sami. Ułożyliśmy plan dnia na sobotę w którym wypad rowerowy był głównym tematem naszych rozmów. Kasia uwielbia rower i nawet zła pogoda jej nie straszna. A zapowiadał się piękny dzień, raczej bezdeszczowy dzień.
Od rana jednak chmury nadciągnęły nad okolicę, czułem przez skórę, że pogoda nam nie dopisze. Pierwsze krople poleciały z nieba 10 kilometrów od domu. A po kilku minutach lało strasznie.
Żona sama wskazała ręką dom Ani i Tomka. To nasi znajomi. Czasem u nich bywaliśmy czy to jakiejś imprezie, czy po prostu na kawie. Mieszkali w fajnym domku na uboczu.
– Ania trzydziesto kilku latka. Malutka, niska ale urocza dziewczyna. Ciemne włosy do ramion, Zgrabna figura. Właścicielka firmy z którą współpracuję. Jest na prawdę niska , ale zbudowana bardzo proporcjonalnie. Coś chyba około 1,50 wzrostu. Malutkie cycuszki, bardzo miła i niezwykle delikatna, ale zawsze zamyślona a jej ogromne niebieskie oczy są zawsze jakoś smutne. Nie spotkałem jej nie uczesanej, czy ubranej nawet zwyczajnie. Przykłada do tego wyjątkową wagę. Dla mnie od kiedy się znamy jest bardzo miła. Mam takie odczucie, że moja z jej firmą współpraca ma nie tylko podłoże handlowe. Zawsze spotykam się z jej strony z wyjątkową estymą. Czasem podchodzi poprawi krawat, dotknie mnie przelotnie.
– Tomek, mąż Ani, pracuje w szpitalu, chyba lekaż, bobrze go nie znam, kolega z lat dzieciństwa mojej żony. Razem chodzi od klasy. Szczupły średniego wzrostu. W obyciu miły i bardzo otwarty. Jednak Anie traktuje bardzo oschle i dość cierpko. Za to jest wyjątkowo miły dla mojej Kasi.

– Wjedziemy może i przeczekamy ulewę. Kasia zawołała odwracając głowę. Spojrzałem na jej mokrzusieńką bluzkę doklejona do ciała, na sterczące z zimna sutki i tylko kiwnąłem głową. Jadąc ostanie kilkaset metrów widziałem jak po spodenkach rowerowych spływa woda, A majteczki przemoczone odciskają się pod spodenkami. Deszcz wcale nie ustawał, a wręcz nasilał się. Moja Kasi wyglądała jak zmokła kura. Stanęliśmy na chwile pod rozłożystym drzewem. Kasia zeszła z roweru. Stała z przyklejona do ciała koszulką, wyraźnie odciskały się pod nią sterczące z zimna sutki.
– Zimno mi.
– Wsiadaj i szybko podjedziemy do Anki i Tomka, może są w domu.
Zadzwoniłem do furtki i nacisnąłem klamkę. Ustąpiła z lekkim skrzypieniem.
Odstawiłem rowery pod ścianę i weszliśmy zmoczeni do przedpokoju. Ania otworzyła drzwi wpuszczając nas do środka.
Weszliśmy ociekający woda.
– Tomek szybko dwie herbaty z rumem, Kasiu chodź na górę znajdę coś suchego, wskakuj pod prysznic rozgrzać się. A ty Karol rozbieraj się coś się znajdzie na ciebie. Ania zarządziła od progu. I nikt nie śmiał powiedzieć, że my tylko na chwilę, deszcz przeczekać.
Ulewa się wzmagała I po godzinie dołączyły do ulewy pioruny. Dostałem luźne spodenki kąpielowe. Wysuszony i rozgrzany herbata z rumem i dwoma mocnymi drinkami siedziałem z Tomkiem na kanapie w salonie. W ręku już chyba trzeci koniak. Tomek także nie zaniedbywał szkła.
– Masz piękną żonę. Mogłem przez ten deszcz popatrzeć na nią dokładniej. Chyba się nie gniewasz. Tomek zaczął rozmowę nalewając w grube szklanki rżniętego szkła spore ilości koniaku
– Żartujesz wszak to nie twoja wina, że deszcz nas zlał i wszystko mamy mokre.
– Ciekawe co założy Kasia. Ani ciuchy są chyba na nią za małe.
– Dla mnie może zostać nago. Zaśmiałem się.
– Pod warunkiem, że i Ania pokaże swoje cudowności.
Dziewczyny zeszły. Kasia założyła nocną koszulke Ani. Chyba najwieksza ale i tak ciu mała. Jej piersi mocno opięte, koszulka niby długa ale mojej Kasi sięgała do pół uda Zaczałem zastanawiac się czy założyła majtki. Ale jak zobaczyłem jak dba, żeby nie siąść goła pupą wiedziałem, ż epod spodem nie ma nic.
Ania weszła w luźnej koszulce i legginsach, Ubrana była po domowemu jak nas przywitała w drzwiach.
-Nie znalazłyśmy nic co by pasowało na Kasie. Ale panom chyba widok pięknej kobiety w przykusej piżamce nie przeszkadza. Zachichotała Anna.
– My też chcemy pić. Poprosimy drinki Kasi dodała rozluźniona. I Tomek zaczął obsługiwać panie. Nasze rozmowy z początku dość wymuszone przeplatane „na zdrowie” stały się coraz weselsze i ciekawsze. A ilość alkoholu wypita tylko wzmagała wesołość i swobodę.
Dziewczyny niezadowolone z tempa robienia drinków wzięły i zaczęły pić wino z gwinta. Podawały butelkę z ust do ust i popijały sporymi łykami. My z Tomkiem przeszliśmy za zimną czystą.
Widziałem, ż wszystkim już szumiało w głowach od wypitego alkoholu. Dziewczyny zaczęły sobie żartować coraz odważniej. Ciemne zwisające nisko chmury potęgowały klimat ciepła i intymności. Czasem tylko rozbłysk pioruna rozświetlał ciemność. Opięte cycuszki mojej żony podniosły się nieznacznie z sutki stwardniały stercząc wyraźnie pod delikatnym materiałem koszulki. Tomek wpatrywał się i bezwiednie oblizywał usta.
– Uważam, że Kasi musi być niewygodnie w tej ciasnej koszulce niby z uśmiecham zagadnął Tomek.
– Sciagaj, nie ma się czego wstydzić. Tu smai swoi. Prawda popatrzył na mnie.
– Jasne , ale i Ania ma piękności pod ta koszulką, jeśli to obie panie powinny pokazać nam swoje cudowności dodałem.
– Mądrale, samo pokażcie co macie w gatkach, zachichotały obydwie jak na komendę. Ciekawe który ma większego siusiaka, prychnęła Kasia, albo ciekawe który może dłużej, dodała Anna. Dziewczyny chichotały wymieniając co chwila szepty na ucho. Babskie wygłupy, pomyślałem. Wznosząc kolejny toast. Za cudowne uroki pod koszulkami. Wypiliśmy jednoczesnie.
– Obejrzymy jakiś fajny film, zagadnął Tonek, Aniu, Kasiu co myślicie?
Nie czekając na odpowiedz Tomek wziął w rękę pilota. Panie popatrzyły na siebie, a co puścisz zachichotały. Mam nadzieję, że nic nazbyt sprośnego.
Na ekranie pojawiła się naga no prawie naga para. Facet lizał wygoloną cipke jakiejś laski. Która cicho pojękiwała. Klęczał między jej nogami, kamera co chwile robiła zbliżenia na jego język. Kamera przesunęła się w górę na twarz dziewczyny i tu zaskoczenie, Pani z ekranu ssała wielkiego penisa. Cmokając i pojękując. Ślina spływała z kącików ust. Wielka pała nie mieściła się jej w ustach.
Pod gatkami poczułem silny wzwód.
– dziewczyny to dobry film instruktażowy zaśmiał się Tomek.
Spojrzałem na Anie, patrzyła na Tomka lekko zaskoczona, ale z błyskiem w oczach. Kasia lustrowała Tomka zerkając w jego krocze. U mnie niestety wyraźnie było widać co czuję i że film zrobił na mnie wrażenie.
Trójkąt na ekranie zmienił pozycję. Facet z wielkim kutasem stanął przed cipka aktorki, a drugi pan zajął się panią od tyłu.
Kamera zrobiła zbliżenie jak wielki czerwony fiut wchodzi w ciasną cipkę. Pani krzyczała i wierciła pupa wciskając się na fiuta. Nagle piorun uderzył gdzieś blisko i wszędzie zgasło światło. A ekran zrobił się czarny.
O jejku, jeku obydwie panie wydały jęk zawodu. Spojrzeliśmy po sobie rozbawieni. Ale całkowita ciemność spowodował, że mogliśmy odnaleźć się tylko używając słuchu.
Dziewczyny znowu chichotały. Po kilkunastu sekundach poczułem na udzie rękę. Wędrowała po udzie w górę aż do spodenek. Potem bezceremonialnie palce otoczyły sztywnego penisa.
Kasiu Karolowi stoi jak skała a co u Tomka?
Ona ma wielkiego drągala, usłyszałem zduszony głos Kasi.
– Dziewczyny my tez chcemy poodtykać i popatrzeć. Słyszałem jak Tomek wstaje.
Po chwili w salonie zabłysły dwie świece rozświetlając nieco ciemność. Postacie zrucały długie cienie.. Zrobiło się bardzo intymnie i przytulnie. Same półcienie, musieliśmy się bardziej siebie swoich szczegółów domyślać, niż je widzieliśmy.
– pamiętacie jak się grało w butelkę? Zagadnęła Ania, kładąc opróżnioną butelkę na dywanie.
A jak gramy spytała moja Kasia. Dziewczyny pochyliły się do siebie i coś obgadywały długo.
– chyba w tym wieku pozwolimy sobie na mały pocałunek co ? Kasia obwieściła treść narady.
Butelka kręciła się a my co chwila wymienialiśmy pocałunki. Dla mnie najlepsze były te z Anią, chyba nawet w którymś momencie poczułem na ustach jej język. Mój członek sztywniał choć nie chciałem tego pokazywać. Gorzej było z Tomkiem który nie ukrywał, że pocałunki z moją Kasia strasznie mu się podobają. A pod spodniami rysował się dość znacznej wielkości walec. Pocałunki z żonami były krótkie, choć każda para pokazywała te najintymniejsze.
Dziwnie się tylko robiło, jak kręcił facet i wypadło na drugiego. Dziewczyny owszem wymieniały pocałunki, a z upływem czasu były one coraz dłuższe i cieplejsze.
– Tak nie ma faceci się nie całują. Ustalam jak wypada na te samą pleć to wyznaczony traci cześć ubrania. Ania zdecydowała.
– Ale ja mam na sobie tylko koszulkę. Kasia jakby zaprotestowała.
– to zamiast można wypić pięćdziesiątkę, lub wykonać inne polecenie kręcącego. Za karę. I Tomek zakręcił butelkę. Wypadło akurat na Anie. Wstała i zgrabnie przez głowę zdjęła koszulkę. Niewielkie jędrne piersi w małym koronkowym staniku, mocno sterczące brodawki. Zachwycający widok.
Kasiu coś im drgnęło w gatkach? Ania niby spytała Kasię. Znowu panie chichotały jak zwariowane. Szyjka wskazała na mnie. Ania podskoczyła i dopadła do moich ust. Pocałunek był teraz ciut dłuższy, a jej język wyraźnie szukał drogi do mojego. Lekko rozchyliłem usta i nasze języki się spotkały. Miękko ciepło czule. A do tego pachniała wschodnim piżmem, korzeniami, jakimś balsamem. Zachwycająco i lubieżnie. Na piersi czułem jej cienki materiał stanika. Małe piersi ze sterczącymi sutkami przytuliły się do mnie. Na koniec pocałunku poczułem jej dłoń która niby to przypadkiem osunęła się po mojej piersi brzuchu i dotknęła nabrzmiały członek.
Kręcisz. Wypadło na Tomka. Szybko zrzucił koszulkę i siadł na dywanie. Szyjka wskazała Kasię. Wstali ochoczo obydwoje. Na stojąco zaczęli się całować i widać, że ich języki dobrze się rozumieją. Trwało to stanowczo dłużej niż powinno. Ręce Tomka powędrowały na pośladki Kasi podnosząc koszulke w górę na pupę. Nie widziałem, ale domyślałem się, że Kasi sprawia to przyjemność. Całowali się znacznie dłużej niż do tej pory. W trakcie odwrócili się delikatnie i widziałem teraz z boku kształtne pośladki zony bez skrawka materiału majteczek.
– Ok. ok. szanowni, jeszcze nie koniec zabawy siadamy na miejsca. Znowu Ania zarządziła.
Szyjka wskazała Anię. Błyskawicznie pozbyła się legginsów i usiadła na dywanie. Delikatnie rozchyliła nogi i wiedziałem, że to dla mnie, syciłem wzrok. Pod delikatnym materiałem majteczek wydawało się że widzę odciśniętą pod materiałem jej cipkę.
Ania wzięła butelkę i położyła szyjką w kierunku Kasi.
– zdejmujesz ciuszek, zachichotała.
Kasia próbowała sama wyzwolić się z ciasnej koszulki, ale nie szło jej sprawnie. Kasia na kolanach podeszłą do niej i chwytając za dół koszulki pomogła jej ściągać koszulkę przez głowę. Powoli odsłaniało się gładko ogolone łono. Płaski brzuch i nagle wyskoczyły dwa jędrne sterczące cycki z mocno nabrzmiałymi brodawkami. Dziewczyny przytuliły się i ich usta spotkały się w długim pocałunku. Byłem zaskoczony odwagą Kasi. Jest raczej mało otwarta i dość skryta , nie lubi uzewnętrzniania swoich uczuć. Ale tym razem klimat, ciepło i masa alkoholu zrobiły swoje.
– można tak no pozwólcie zakryje trochę się, Kasia położyła zwinieta koszulke na udach zakrywając cipkę. Położyła butelkę a szyjka wskazała na mnie. Wypiłem zawartość kieliszka. — Ja mam tylko gatki i nie da się nimi zakryć.
Jęk zawodu. Nie musi być kara.
Kasia spojrzała na mnie, i powiedziała. Pięść ustami cycuszki Ani
Zamurowało mnie, bo nie spodziewałem się tego z jej strony. Na czworakach podszedłem do siedzącej na dywanie Ani. Znowu poczułem znajomy zapach pizma i delikatnie zacząłem językiem lizac jej lewy sutek. Po chwili wziąłem go w usta. Miała małe piersi, ale mocno sterczące sutki. I dośc duże. Wyraźnie sterczały pod materiałem stanika.
– No starczy na razie, usłyszałem
Szyjka na Tomka. Wstał, rozpiął spodnie i zsunął je na dywan, nogą odrzucił pod ścianę. Chyba wszyscy zobaczyli co ma w slipach. Na prawdę dużych rozmiarów narzędzie. Kutas prężył się już znacznie i nie mieścił w slipach. Łeb wystawał z nogawki, czerwony i nabrzmiały. Spojrzałem na moją Kasię. Wpatrzona jak urzeczona, bezwiednie oblizywała językiem wargi.
Tomek szyjka pokazał na Anię. Ta z uśmiechem wstała i odwróciła się. Pokazała nam facetom jak rozpina stanik, a potem odwróciła się i zsunęła go na dywan. Stała cudowna i urocza, jakby niewinna nastolatka , delikatna i wiotka z małymi cycuszkami i mocno sterczącymi sutkami. W słabym świetle zobaczyłem plamę w kroku jej białych majtek.
Szyjka wskazała znowu Tomka.
– ściągaj, bez kombinowania. Ania zdecydowała.
Tomek uniósł się i szybko zdjął bokserki. Kutas wystrzelił na chwile ale opadł. Naprawdę pierwszy raz na żywo widziałem taki rozmiar. Siedział na dywanie, a miedzy jego nogami leżał wielki kutas. Do tego naprawdę bardzo gruby. Czubek nieco węższy. Ale środek imponował grubością. Do tego bite 20 – 25 centymetrów. W tych warunkach trudno było ocenić. Kasia oblizywała wargi i nachyliła się w jego kierunku. Syciła wzrokiem jego rozmiar. Wiedziałem, że chyba spełniają się jej marzenia.
– Ej nie marudź ściągaj gatki. Tracił mnie tomek. Szyjka twoja. Wyrwał mnie z zamyślenia.
Ja wstałem, wiem, że nie pokaże takiego jak on rozmiaru, ale za to mój był sztywny jak stal. Ściągnąłem gatki. Spod gumki wyskoczył kutas i stanął. Ania patrzyła i lekko się uśmiechała. Potem puściła do mnie oczko.
Postawiłem butelkę na Kasię.
– wredny drań. Niby szczelniej owinęła się zwinięta koszulką
-ok. jak nie chcesz wypić drinka, to masz zadanie – może być – niby kolokwialnie zwróciłem się do obecnych. Zamierzałem się ciut zemścić za jej zadanie. A jednocześnie bardziej ja rozkręcić.
– może być Ania podsumowała.
– No to przywitaj się z fiutem Tomka. Ania zaklaskała w dłonie a Tomek zesztywniał a jego fiut podskoczył.
Kasia wpierw zaskoczona, nie wiedziała co ma zrobić. Owszem alkohol poluzował moralność. Ale tak z fiutem, przy innych. Nie wiedziała jak się zachować, choć wiem, że ją strasznie do niego ciągnęło.
Ania zaklaskała ponownie. Brawo świetny pomysł. Tomek wstawaj dodała.
Ania powoli wstała koszulka opadła na dywan. Stała wysoka i wiotka, sutki sterczały jak nigdy. Wygolona cipka błyszczała. Powoli stawiała małe kroki w kierunku Tomka. Podeszła do niego ich usta spotkały się a jej ręka zamknęła się na jego kutasie. Fiut Tomka sztywniał jak by do czubka przyczepiony był sznurek.
– daj mu buzi Kasiu odwagi kobieto. Ania delikatnie podpuszczała Kasię.
– no Kasiu wiem, że umiesz się z takim narzędziem obejść porządnie zachęciłem żonę.
Żona popatrzyła na mnie i zobaczyła w moich oczach aprobatę. Wiem , że tego potrzebowała. Uklęknęła. Wzięła w dłonie wielkiego chuja i pocałowała czubek żołędzia. Puściła fiuta i usiadła na swoim miejscu, dalej wpatrzona w wielkiego filuta Tomka.
– Kasiu pokażę ci jak to się robi. Ania zaśmiała się i wzięła butelkę, położyła szyjkę w swoją stronę.
Siedziałem na kanapie. Ania na czworakach podeszła do mnie, tyłem do Kasi i bokiem do Tomka. Jedną dłonią wzięła mojego kutasa i pochyliła się. Przez chwile lizała mi żołądź. Aby rozchylić usta i wziąć go do buzi. Powoli zaczęła przesuwać po trzonie, jej głowa wykonywała charakterystyczne ruchy.
Widzisz kochana. Ania oderwała się od mojego kutasa. Który sterczał pionowo. Wzięła butelkę i położyła przed Anią. Śmiało kochana. Patrz jak się prosi narząd Tomka.
Kasia także na czworakach podeszła między nogi Tomka. Nie miała takiego prostego zadania. Dłonią podniosła wielkiego wała i zaczęła całować czubek. Ania przesunęła się w moim kierunku, aby lepiej widzieć. Usiadła obok na kanapie trzymała chuja w dłoni, i delikatnie masowała. Kasia powoli otworzyła usta i połknęła cały żołądź. Ślina wypłynęła z kącików. Połykała ile mogła , ale kawał kutasa jeszcze był poza jej ustami. Poczułem na swoim kutasie dłoń Ani. Powoli przesuwała w górę i w dół. Jej palce jakby grały na klawiszach. Druga ręką zakryła żołądź i pocierała go.
Tomek trzymał głowę Kasi i coraz mocniej na nią naciskał. Kasia lekko się krztusiła, ale pięknie pracowała głową. Po chwili wypuściła chuja z ust i usta swoje wpiła w usta Tomka. To samo powtórzyła Ania. Pary całowały się , chwila trwała. Zapewne w głowie każdego kłębiły się sprośne myśli. Dotknąłem palcami majtek Ani w kroku, były zlane jej sokami.
Dobra kochani. Teraz my siadamy. I Kasia usiadła na swoim miejscu. Kolanami zakryła piersi. Ale przy tym pokazała wyraźnie wygoloną pitkę. Ania usiadła obok mnie.
– teraz panowie.
Na zmianę czy jednocześnie.
– chcemy widzieć co umiecie i ocenić Kasia rozkazała. No Karol.
Ania wstała i stanęła nad moją głową. Lekko ugięła nogi. Miałem przed oczami jej mokre w kroku majtki. Położyłam dłonie na jej pupie i zsunąłem gumkę na pupę a potem majtki same zjechały na dywan. Przed oczami miałem jasne włosy. Po boku podgolone. Wargi sromowe gołe idealnie błyszczące. A nad różowymi płatkami sterczała twarda i duża łechtaczka.
Wysunąłem język i przejechałem od dołu w górę. Kończąc na łechtaczce. Ania jęknęła. Łechtaczkę wziąłem między swoje wargi i zacząłem pieścić. Naciskałem wargami, ssałem aż mlaskanie było słychać w całym pokoju. Nagle usłyszałem,
– Nie liż mnie wruchaj mnie. Błagam wsadź mi go mocno. Spojrzeliśmy obydwoje ja i Ania na Kasię i Tomka.
Kasia leżała na plecach a Tomek przerwał lizanie cipki, prostował się podsuwał pod jej cipkę wielkiego kutasa. Zamarł na chwile i natarł. Kasia zapiszczała. Objęła nogami Tomka w bindrach i podniosła pupę w górę.
-Wal mnie ostro kochany wyrwało się z jej ust.
Mięliśmy z Anną idealny widok. Leżeli do nas tyłem widzieliśmy wszystko dokładnie, Kutas Tomka prawie cały wszedł w cipkę Kasi. Zastygł a po chwili zaczął ją ostro ruchać. Kasia zapiszczała i zaczęła jęczeć. Coś błagała, coś popiskiwała, Tomka dupa poruszała się rytmicznie a kutas do połowy wysuwał się z pizdy Kasi, aby za chwile zagłębić się w nią prawie cały. Kasia zaczęła pokrzykiwać, a potem przeszła w skowyt i rzężenie. Patrzyliśmy jak się ruchają dobre 10 minut. Urzeczeni widokiem ostrego pieprzenia wielkiej pizdy, przez wielkiego kutasa. W tym czasie Ania delikatnie obrabiała mi dłonia fita, który sterczał jak sztywny drag. Czasem pochyliła się wzięła do buzi żeby go naślinić. A ja robiłem na jej ciasnej cipce palcówki. Drażniłem łechtaczkę i wkładałem palce do środka ciasnej pitki. Orgazm Kaski nadszedł po chwili. Wyła obłędnie obydwoje jak szaleni krzyczeli prawie Tomek z zaciśniętymi ustami wydawał jakis skowyt a Kaska już puściła hamulce.
-Jeszcze, ruchaj, mocno, pierdol, wal mnie kochany, tak , błagam, ale ogromny, takiego chce, rznij wydawała z siebie okrzyki jak serie z karabinu. Podrzucała dupa w góre i w dół, jej nogi drżały, a paznokcie wbijała w plecy Tomka robiąc na nich czerwone ślady. Nagle Tomek zesztywniał i odchylił się. Zawył jak zarzynane zwierzę A pośladki ścisnął mocno. Dobijał jeszcze bardziej. Cały jego kutas zniknął w cipie Kaski. Po pł minucie opadł na Kasie. Oddychali razem miarowo wtleni w siebie całowali się. Wielka pałą Tomka dalej tkwiła w cipie Kaski.
Ania pochyliła się nade mną. Chce żebyś mnie wyruchał. Mam bardzo ciasna cipę, zrób ze ,nie szmatę i dziwkę. Tomek mnie nie ruchał często w pitkę, bo sprawiał mi straszny ból. Klęknęła a ja stanąłem za nią, dosunąłem chuja do jej bardzo wilgotnej cipki i wszedłem. Poczułem ciasnotę i gorące miękkie wnętrze. Ania jęknęła. Tomek wyszedł z Kaski i położył się obok. Razem patrzyli jak rucham Anie.
Kasia trzymała kutasa Tomka i bawiła się jego aksamitnym rozmiarem. Ania opadła piersiami na dywan i popiskiwała cicho. Waliłem ja rytmicznie, a z naprzeciwka słyszałem doping
– ostrzej, wal ja szybciej, ruszaj dupą, wal jej cipe, Pierdol sukę.
Strasznie się rozgrzałem. Trzymałem na kutasie ciasną cipkę i waliłem jak opętany. Rytmicznie i systematycznie, byłem jednak mocno podniecony lecz nie mogłem nie zareagować na orgazm Ani. Świadomość przywrócił mi jęk i pokrzykiwanie Anny. Podrzucała głowa i chciała się oderwać ode mnie. Złapałem ją za biodra. Czułem na kutasie jak jej pizda pulsuje. Anka piszczała cicho, pojękiwała i wiła się jak żmija w potrzasku Waliłem jej cipkę sztywnym jak nigdy kutasem. Było po jej orgazmie, ale ja nie skończyłem. Dymałem jej cipkę ostro, chciałem jak najdłużej wytrzymać, żeby zerznąć ją jak chciała. Poczułem, że dochodzę. Anka stękała poddając się mojemu kutasowi, leżał rżnięta bezwładna, jak kawał szmaty. Wyszedłem z jej cipki. Złapałem kutasa i zacząłem trzepak jak opętany. Ania odwróciła się na plecy podniosła twarz w górę chcąc zobaczyć co się dzieje. Pierwsza struga spermy trysnęła na jej włosy oczy i usta. Nawet się nie odwróciła. Przyjmowała kolejne lepkie strugi które powoli spadały na jej małe cycki. Odruchowo, pomny seksu z żoną wsadziłem jej w cipkę druga rękę, ale weszły tylko trzy palce. Anka zawyła.
– Błagam, za chwile wyszeptała.
Usiadłem oparty o kanapę obok Ani, która palcem wycierała spermie z oka, żeby je otworzyć.
Kaska trzepała kutasa Tomka który powoli twardniał. Spojrzałem na swój brzuch cały mokry, czułem zapach soków kobiety.
Ania pochyliła się do mojego ucha.
– jak mam orgazm sikam, przepraszam Karol.
– cudownie szepnąłem uwielbiam wszystko, następnym razem zalej sokami moje usta jak będę cię lizał. Zauważyłem, jak w tym Momocie Anie przeszedł dreszcz.
– Na prawdę mogę sikać na ciebie, patrzyła z niedowierzaniem. Źle bym się czuł gdybys nie chciała robić wszystkiego ze mna a męczyła się z pragnieniami. Uwielbiam pic soki z cipki. Dodałem, całują cja w usta. Wsunęła mi język i baraszkowała nim.
– zobacz odsunęła się od moich ust, szepnęła .
Spojrzałem i zobaczyłem plecy Kasi. W dłoni trzymała kutasa Tomka i powoli nabijała się na niego, druga ręką trzymała się za jego szyję.
Jęczała ale jej dupa powoli opadała na twardniejącego wała. Wiem, że sprawiało jej to ogrom szczęścia. Nie miała do tej pory takiego kutasa w cipie. A wiem, że o tym marzyła.
Położyłem się na plecy na dywanie.
– Daj mi się wylizać. I Anna klęknęła nade mną. Duża nabrzmiałą łechtaczka zwisała i prosiła się o pieszczoty. Miałem przy oczach jej małe pośladki, a na języku wielką łechtaczkę ogromne wargi i ciasną pitkę. Zacząłem lizać od zewnątrz. Przyspieszałem ruchy kierując się do łechtaczki. Z daleka słyszałem piski i jęki Kaski. Anna oparła się rękoma na moich udach. Łechtaczkę wziąłem w usta i zacząłem obciągać jak małego penisa. Zawyła i opadła na mnie. Po chwili wstrząsał nią orgazm. A z wnętrza cipki zaczęły tryskać soki. Ile mogłem spijałem ale sporo leciało na dywan. Ssałem dalej jej łechtaczkę, wsadziłem dwa palce w cipkę i wariowałem. Ania wzięła mi chuja w usta, poczułem ciepło i miękkie wargi które oplotły całego fiuta. Ssała mi kutasa perfekcyjnie, pewnie Tomkowi robiła ciągle loda skoro jej nie mógł ruchać.
Tomek wył a Kaska piszczała jak zwariowana. Minęło chyba z 20 minut takich szaleńczych wzajemnych pieszczot. Kaska i tomek mieli znowu orgazm. To spowodowało, że i ja trysnąłem. Ania mocniej oplotła kutasa i ssała spermę. Aby otworzyć usta zajęczeć i znowu poczułem jej skurcze i soki z cipki które zalewały mi usta i twarz.
Cała czwórka miła szalony orgazm.
Nagle zabłysło światło. W salonie zrobiło się widno.
Kaska siedział na kutasie Tomka nabita jak na pal. Oparta o jego piersi. Tomek trzymał dłoń na jej piździe i bawił się łechtaczką. Kaska podrygiwała. Nogi jej drżały. Wyglądała jak worek nabity na draga.
Anka leżała na moich nogach z kutasem w ustach. A ja zalany sokami Anki oparty o kanapę zlizywałem jej smaki z różowych warg małej ciasnej pitki.
Atmosfera intymności zniknęła. Robiło się jakoś dziwnie. Na ekranie laska znowu ssała kutasa i teraz na powolnym oddaleniu widać było jak drugi facet wali ja w cipke.
Jestem zmęczona bardzo. Kasia wydusiła z siebie słowa.
Widziałem, że jest trochę zażenowana światłem i brakiem intymności.
– Idę pod prysznic a potem spać. Karol dołączysz.
Po pół godzinie czysty spod prysznica wtuliłem się w ciało mojej żony. Mocno objęła mnie rękoma.
-nie masz mi za złe spytała.
– Co ty wiem, że tego pragnęłaś i spełniły się twoje marzenia.
– To było nieziemskie, wiesz … jego kutas.
– Wiem kochanie spij.
Zasnęliśmy wymęczeni.
Obudziły mnie delikatne pieszczoty. Nad moim wzwiedzionym kutasem unosiła się powoli głowa. Zaskoczony zobaczyłem, że ciemne włosy nie są włosami mojej żony. Nade mną lekko z boku sterczała podniesiona w górę pupa ubrana w bardzo delikatne majteczki. Małe cycuszki dotykały mojego brzucha. Przez głowe przeleciało Ania, a gdzie Kasia ?
Partnerka delikatnie budziła mnie robiąc mi nieziemskiego loda. Pieściła mi kutasa i obciągała gorącymi wargami.
– Zaraz się spuszczę wyjąkałem i po chwili strzeliłem spermą w jej usta. Połykała wszystko. Oblizywała się i wylizywała resztki spermy z kutasa. Podniosła się i położyła obok mnie wtulając się w moje ciało. Jej jędrne cycuszki przyległy do mnie. Głowę wtuliła w ramię.
– W nocy razem z Kasią ustaliłyśmy, że na tydzień zamieniamy się na mężów. A potem się zobaczy.
Cdn…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *