Błaganie o orgazm

Błaganie o orgazm

Od kilku miesięcy żyję z dominą w związku femdom. Mam 28 lat a moja lady 42 lata. Jestem jej jedynym pieskiem na 24/7 przyjmuje jeszcze kilka osób na godziny jak mnie nie ma w domu a jak wracam z pracy to zawsze jestem do jej dyspozycji. W zeszłym tygodniu założyła mi pas cnoty i od tego momentu nie miałem orgazmu a ze jestem młody a przed tym jak ją poznałem to byłem uzależniony od masturbacji to było to dla mnie bardzo ciężkie przeżycie. Codziennie rano moja pani myła mój sprzęt a następnie zakładała pas cnoty, tak samo było i tego ranka. Zaprowadziła mnie do łazienki, spięła ręce z tył kajdankami żebym czasem nie zaczął się masturbować i przez przypadek nie doszedł. Ściągłą pas cnoty dokładnie umyła penisa i chciała go włożyć z powrotem, ale niestety był cały twardy nie była wstanie tego zrobić, dlatego kazała mi uklęknąć i miałem ją zawołać aż będzie mogła mi go założyć. Klęczałem ładnych kilka minut, kolana mnie już bolały a penis opadał bardzo powoli aż w końcu opadł wiec lady mogła mi założyć pas. Była na mnie trochę zła, więc kazała mi odkurzyć cały dom. Około południa po obiedzie powiedział, że się trochę pobawimy, prawdę mówiąc ucieszyłem się, bo myślałem ze w końcu będę miał wytrysk i orgazm, na który już tak długo czekam. Niestety myliłem się, lady wymyśliła zabawę w kontrolowanie orgazmu. W pokoju zabaw mieliśmy kilka fajnych urządzeń min krzyż św. Andrzeja. Przywiązała mnie do niego i zaczęła się bawić moimi genitaliami. Najpierw trochę pobawiła się penisem jak już był bardzo sztywny to poklepała trochę w jądra i tak na znane, gdy czułem ze już dochodzę nagle przestała i tak kilka razy po 20 min zabawy i ok 10 próbach bardzo bolały mnie jądra. Jak skończyła oznajmia, że skończyła zabawę i chciałaby mi założyć z powrotem pas, ale mi znowu stoi. Lekko zdenerwowana powiedziała ze, jeśli ciągu minuty mi nie opadnie zostawi mnie tutaj na godzinę. W ciągu minuty, co 10 sek. dostałem z otwartej ręki w jądra i wcale to nie pomagało penis jak stał naprężony tak stał, więc lady zostawiła mnie na godzinę przywiązanego i poszła obejrzeć swój serial. Przyszła po godzinie założyła pas i powiedziała ze chciała mi się pozwoli dzisiaj spuścić, ale jestem niegrzeczny i nie wie czy do tego dojdzie. Potem znowu zająłem się porządkami w domu a moja pani oglądała telewizję. Pod wieczór powiedziała ze da mi jeszcze jedną szansę, aby zapracować sobie na orgazm. Miałem jej zrobić minetkę. Moja pani usiadła się wygodnie na fotel w ręku trzymała dość długi pejcz, który dosięgał mojego tyłka i jeszcze zahaczała o jądra. Powiedziała ze chce przeżyć najlepszą minetkę w życiu. Ułożyłem się wygodnie i zacząłem ją delikatnie pieścić po chwili czułem, że penis zaraz mi rozsadzi tą klatkę a jądra tak mnie bolały ze nie byłem w stanie się skupić. Po ok 10 min delikatnego jeżdżenia językiem po jej gładkiej i pachnącej cipce lady kazała mi przyspieszyć i chciała mieć wytrysk i mam się pospieszyć, do co minutę będę dostawał 5 raz pejczem. Po tych słowach przyspieszyłem, starałem się jak mogłem, ale widać nie zdążyłem, bo po chwili poczułem moje uderzenie w sam środek między pośladkami a końcówki pejcza uderzyły w jądra, co jeszcze bardziej spotęgowało ból, po 5 razach usłyszałem tylko „szybciej, szybciej jesteś jeszcze daleko”, więc trochę się wystraszyłem i po 4 minutach i całej sinej pupie w końcu słysz jęki mojej pani po chwili czuję jak na twarz wylatuje mi nektar mojej pani. Byłem bardzo zmęczony a jednocześnie szczęśliwy myśląc, że teraz ona zrobi cos podobnego mi. Po tej zabawie musiałem posprzątać fotel i podłogę tam gdzie był jej płyn z jej cipki. Po tej zabawie dalej zająłem się swoimi sprawami a lady swoimi. Przyszłą pora kąpania, po kąpaniu przyszła do łazienki lady i związała mi ręce z tył i ściągłą pas cnoty, powiedziała, że nie chce tego robić, ale podczas minetki wyczuła, że bolą mnie jądra i cały czas drżał mi język. Swoją drogą nie myślałem, że ona to zauważy, ale jednak doświadczenie robi swoje. Po ściągnięciu pasa penis stał na baczność a ona stanęła obok mnie. Chwyciła mi dość mocno penisa i zaczęła potocznie mówiąc walić mi konia. Robiła to bardzo szybko i mocno wręcz brutalnie. Nie potrzeba było dużo czasu bym doszedł. Wytrysnąłem a ona dalej waliło. Bardzo mocno, i po chwili, gdy czułem ze dochodzę po raz kolejny nagle przestałą mówi „Tyle wystarczy, umawialiśmy się na jeden wytrysk na następny musisz się bardziej postarać”. Po tych sławach byłem w środku trochę zły, bo fakt zaspokoiłem siebie, ale jak dochodziłem drugi raz i nagle przestałem to teraz znowu myślę żeby zwalić a to na pewno nie nadejdzie prędko. Bardzo proszę nie oceniać błędów interpunkcyjnych i orografii, bo to chyba nie jest ważne, jeśli ma ktoś jakieś zastrzeżenia co do opowiadania albo wie co mógłbym poprawić to bardzo proszę napisać to w wiadomości na priv.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *