Biegli razem przez łąkę

Biegli razem przez łąkę

Biegli razem przez łąkę, trzymając się za ręce. Wiatr rozwiewał jej włosy, a promienie słońca padały na jej uśmiechniętą twarz… Widział w niej cudowną istotę, a uśmiech dziewczyny był dla niego czymś fenomenalnym, niepojętym, był rajem dla jego duszy. Mógłby patrzeć na nią godzinami, a ten obraz zawsze byłby ekstazą. Coś tak niepowtarzalnego jest w uśmiechu każdej dziewczyny, coś co nie dorównuje niczemu innemu na świecie. On za taką jedną chwilę oddałby bez wahania 10 lat swego życia. Ale teraz byli razem i mógł na nią patrzeć bezustannie. W tej chwili tylko to się liczyło. Biegli razem przez łakę, trzymając się za ręce. Wiatr rozwiewał jej włosy, a promienie słońca padały na jej uśmiechniętą twarz… Spojrzeli sobie głęboko w oczy i oboje spostrzegli to samo – uczucie, którego nawet jeśli bardzo by się chciało, nie uda się wyrazić słowami. Tylko serca znają ten język i tylko one mogą zrozumieć sens tych specyficznych słów. W oczach dziewczyny spostrzegł odbicie własnych marzeń i pragnień, tęsknotę za szczęściem. Jego serce spostrzegło z kolei jej uczucia i pragnienia. Okazało się, że są one zbieżne. Oczy nigdy nie kłamią, nigdy nie są fałszywe. Oczy są powiązane niewidzialną linką z sercem i przekazują to, co ono chce powiedzieć. On chciał codzień obejmować ją budząc się u jej boku, codzień patrzeć w jej piękne oczy, codzień być z nią. Nic więcej, tylko być. Biegli razem przez łąkę, trzymając się za ręce. Wiatr rozwiewał jej włosy, a promienie słońca padały na jej uśmiechniętą twarz… Zatrzymali się. Wreszcie ich usta znalazły wspólną drogę do szczęścia. I w tym momencie otworzyły się przed nimi bramy raju. On chciał, żeby ta chwila trwała wiecznie, wiedział, że ona również tego pragnie. Pocałunek z ukochaną był dla niego czymś, co powodowało, że stawał się silniejszy, był w stanie góry przenosić. Jeśli taki stan duszy jest w Niebie, to bardzo pragnął się tam znaleźć. To było coś wspaniałego, nic innego nie mogło równać się z tym uczuciem. Nawet seks. Czym byłby sam seks bez pocałunków, bez tej czułości? Byłby niczym, zwykłym zaspokojeniem fizycznym. A on chciał czegoś więcej, oprócz potrzeb ciała , miał również potrzeby duszy. I tylko połączenie jednego z drugim mogło przynieść pełną ekstazę, taką, która rozlewa ciepło od stóp do głów; taką, którą nie każdy może przeżyć, bowiem to domena prawdziwie zakochanych. Biegli razem przez łąkę, trzymając się za ręce. Wiatr rozwiewał jej włosy, a promienie słońca padały na jej uśmiechniętą twarz… Patrzył na nią bezustannie, na jej włosy, usta, szyję, piersi, nogi, stopy. Swoim istnieniem wlewała w niego ogromną radość, być może nawet nie zdawała sobie sprawy, jak wielka jest to radość.

Ona była dla niego Wszystkim. Choć może wielu powiedziałoby, że nie ma w niej nic szczególnego, że jest taką dziewczyną, jakich wiele. Dla niego była najpiękniejszą, najcudowniejszą istotą chodzącą po tym ziemskim padole. Był w stanie spełnić jej każdą prośbę, bez żadnego wahania. Był w stanie rzucić wszystko z czym był do tej pory związany, zostawić swoje dotychczasowe życie i pójść z nią choćby na koniec świata. Położyli się na trawie i zaczął całować jej nos, usta, policzki, szyję. Całował całe jej ciało, nie zostawiając ani jednego wolnego centymetra. Miała przecudne stopy, naturalny ich kształt był dla niego czymś więcej niż zwykłym pięknem, był po prostu Wielkim Pięknem. Delikatnie ssał jej paluszki, całował pięty, lizał podeszwy. Ona wzdychała z rozkoszy, a on leżąc u stóp swej wybranki, przeżywał jedne z najwspanialszych chwil swego życia. Woń jego ukochanej była bezcennym aromatem. Gdy tak czule i dokładnie pieścił jej bose stópki, nagle stało się coś nieoczekiwanego….po prostu obudził się. Sen się skończył i zostały mu tylko bajkowe wspomnienia oraz nadzieja, że być może przyjdzie taki dzień, gdy ów sen stanie się jawą.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *