Autostopowiczka

Autostopowiczka

Hej, jestem Adam. Opowiem wam pewna historie, ktora mi sie wydarzyla.

Wracalem z pracy do domu. Mam 25 lat i prawko. Akurat to byl las, kiedy zauwazylem pewna dziewczyne. Byla mloda, wiec ja wzialem.
– Wskakuj!
– Dziekuje! Stoje tu juz od 10 min. i nikt mi nie stanal. Jestem Monika.
– Ja Adam. To gdzie mieszkasz lub gdzie cie podrzucic ? A! Ile masz lat?
– Podrzuc mnie pod sklep (dane o sklepie). Mam 17 lat, a ty?
– Ja mam 25 lat.
Dalej jechalismy lasem. Monika szukala czegos w torebce, a po chwili odezwala sie:
– Zapomnialam pieniedzy …
Wlasnie! Opisze, jak wygladala Monika. Jest blondynka i ma niezle cialo. Jej biust byl wielki, a pupa bardzo fajna! Na sobie miala bluzke z olbrzymim dekoltem i spodniczke, siegajaca do polowy ud.
– Co teraz zrobie?! Nie wzielam pieniedzy.
– Przeciez chcesz byc wysadzona pod sklepem, nie masz kasy?
– Tam czeka na mnie moja kolezanka.
– Okey. Mozesz tez w inny sposob splacic swoj dlug u mnie.
– Adam, o co ci chodzi?!
Dalej jechalismy lasem. Skrecilem w sciezke i zatrzymalem sie.
– Czemu tu skreciles i zatrzymales sie?!
– Spokojnie, mala – uspokajalem ja.
Zaczalem gladzic jej dlon. Nie zaprzeczala. Przenioslem sie na jej uda.
– Chodzi ci, abym dala ci dupy za podwozke?!
– No, tak. Jestes dziewica?
– Nie jestem.
Kutas zaczal mi stawac. Zaczynalem jej sciagac bluzke. Przez stanik bylo widac sterczace sutki.
– Ale nie da sie w samochodzie …
– Da sie. Przejdzmy sie do tylu.
– Ale tam tez bedzie zle.
– Potem przeniesiemy sie na maske samochodu.
– Nie moge oddac ci pozniej tych pieniedzy?
– Skarbie. Ty mnie pociagasz. Chce poczuc twoje wnetrze, chce byc w tobie. A co, ty nie chcesz?
– Uwazam to za niewlasciwe. Prawie sie nie znamy. Ja nic o tobie nie wiem.
– Zaplacic mi musisz, bo to byla dluga droga. Nie masz kasy – zaplac dupa!
Zaczalem dotykac jej piersi przez stanik. Sam zaraz pozbylem sie z siebie ciuchow, zostawiajac bielizne. Bylo widac stojacego juz kutasa. Przenieslismy sie na tyl samochodu. Pozbylem sie z niej spodni. Zostalismy tylko w bieliznie.

C.D.N. =)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *